Ide sobie do wydzialu handlu przy urzedzie miasta i skladam wniosek o wpis
do ewidencji... Jakos nie widze, by mila Pani cos "sugerowala".
Pomaga mi wypelnic wniosek, bo ona O NICZYM nie dezyduje.
Jedynie SPRAWDZA, czy wskazana dzialanosc nie jest objeta koncesjonowaniem.
i czy dokumenty sa OK.

Boguslaw

Boguslaw


:-))))))))))))
miod na moje serce :-))))
ide do urzedu miasta skladam wniosek o wykup mieszkania komunalnego do
ktorego czynszu podobno gmina doplaca i bedzie w przyszlosci z tego
podatek katastralny
pani urzedniczka ...........
a tu stop prywatny folwark  urzednik strona umowy cywilno prawnej
(dawniej byla decyzja adm)
reszte dalej sami sobie dopowiecie  :-)))))
hej
_
"nie jesc trzy dni
trzeba byc na to skonczona kanalia ....
czlowiek zdolny przezyc trzy dni
bez jedzenia byl dla niej istota
bezwzglednie niebezpieczna .
no bo ostatecznie uczciwi ludzie
nigdy nie doprowadzaja sie do podobnej
sytuacji "
-


· 

"apix"



| Ide sobie do wydzialu handlu przy urzedzie miasta i skladam wniosek o
wpis
| do ewidencji... Jakos nie widze, by mila Pani cos "sugerowala".
| Pomaga mi wypelnic wniosek, bo ona O NICZYM nie dezyduje.
| Jedynie SPRAWDZA, czy wskazana dzialanosc nie jest objeta
koncesjonowaniem.
| i czy dokumenty sa OK.

| Boguslaw

| Boguslaw

:-))))))))))))
miod na moje serce :-))))
ide do urzedu miasta skladam wniosek o wykup mieszkania komunalnego do
ktorego czynszu podobno gmina doplaca i bedzie w przyszlosci z tego
podatek katastralny
pani urzedniczka ...........
a tu stop prywatny folwark  urzednik strona umowy cywilno prawnej
(dawniej byla decyzja adm)
reszte dalej sami sobie dopowiecie


Dlatego uwazam, ze zamiast "organizowac akcje" obywatele powinni naciskac,
by urzednik JAK NAJMNIEJ decydowal, by JAK NAJRZADZIEJ
byl strona.

Boguslaw


Moja sytuacja jest trudna: mieszkamy w lokalu 47m2 (2 pokoje). Ja z moja
dziewczyna (ktora jest w ciazy) i nasze dziecko w  jednym pokoju,
natomiast
w drugim: moi rodzice plus 2 braci (z czego jeden chory na fobie
spoleczna)
i musza do niego przychodzic nauczyciele do domu. Moje pytanie jest

dokumenty sa potrzebne? Jakie sa szanse?


Jeśli mieszkanie (47m2) jest kwaterunkowe - musisz pójść do wydziału
lokalowego w swoim urzędzie miasta/dzielnicy i wziąć druk o przydział
mieszkania. Zakreślasz w nim pozycję "rozkwaterowanie", zresztą wszystkiego
możesz dowiedzieć się w ww. wydziale. Po złożeniu wymaganych dokumentów
wniosek jest opiniowany przez komisję mieszkaniową, następnie, po pozytywnym
zaopiniowaniu jesteś wpisywany na listę oczekujących na przydział. Szanse
są, ale bardzo zależne od sytuacji lokalowej w Twoim mieście/dzielnicy.
Jeśli nie ma dużego odzysku lub też nie buduje się tam lokali komunalnych -
masz znikome szanse. Jeśli buduje się lub odzyskuje - czasami oczekiwanie na
lokal trwa nawet kilka lat, zresztą jak jest u Ciebie możesz zapytać się w
sekretariacie wydziału.



Z tego, co ja zrozumialam mieszkanie jest komunalne, czyli jest
własnością miasta, czyli "urzędu".


Dokładnie. Pewnie niezbyt dobrze to ujełem w poprzednim poscie, ale to
tylko dlatego, ze za bardzo sie nie orientuje. Byłem już w ZBM pod
który podlega to mieszkanie, i niestety powiedzieli, że nie zameldują
:( Mogą zameldować, ale na pobyt tymczasowy, a co mi po pobycie
tymczasowym... Krótko mowiac lipa. Trzeba bedzie dalej chodzić co pare
dni i nękac urzędasów wnioskami. Ciekawe jak długo jeszcze...


· 

Witam,




Otoz za gospodarke lokalami w dzielnicach miast odpowiadaja Wydzialy
Lokalowe.
Tam wlasnie powinienes skierowac swe pismo.
Zazwyczaj raz na jakis czas zbiera sie komisja, ktora rozpatruje podania i
wnioski i przydziela lokale.
Pod uwage bierze zazwyczaj... no rozne elementy sytuacji zyciowej
podaniodawcy.
Motywacja tym, ze chcesz sie usamodzielnic jest deko malej wagi.

Mieszkajac w Warszwie, z malym dzieckiem, w skansenie, (ze znanych
udogodnien cywilizacyjnych mielismy tylko EnEl), decyzją administracyjną
przeznaczonym do rozbiorki jako zagrozonym zawaleniem - 5 lat trwal proces
pozyskiwania mieszkania komunalnego.
Ale to bylo 20 lat temu -:)
Takze, zycze Ci powodzenia.
Choc pewnie niewiele sie zmienilo.


Ostatnio kaczor nasmarował/a:

mieszkanie od gminy.
Jestem osoba niepelnosprawna i chcialbym sie usamodzielnic a na kupno
mieszkania niestety mnie nie stac.

Licze na dobre rady
Pozdrawiam serdecznie


AFAIK we wszystkich dużych miastach jest podobnie, tzn. czeka się długo, bo
lokale socjalne i komunalne są przyznawane z "odzysku", tzn. głównie po
eksmisjach.
Jeżeli jesteś osobą niepełnosprawną i masz aktualne orzeczenie, to idziesz z
nim i jego kserokopią (+ chyba jeszcze jakiś dokument odnośnie tego gdzie
mieszkasz obecnie i czy opłacasz mieszkanie, ale nie jestem pewna) do
referatu budynków i lokali delegatury urzędu miasta właściwego dla danej
dzielnicy (w tym przypadku dzielnicy, w której aktualnie mieszkasz) i
składasz tam podanie. Urząd chyba ma swoje formularze, na których to
wypisujesz. Im wyższa grupa inwalidzka / stopień niepełnosprawności, tym
większa szansa na pozytywne rozpatrzenie Twojego wniosku. Musisz po prostu
ładnie to umotywować i tyle. Przeważnie wnioski osób z I gr. są załatwiane
pozytywnie, ale czekać w kolejce i tak muszą.

Powodzenia!


to sie porobilo moze glosy oburzenia z p.r.w do nich doszly :)

Jackowski jak Piskorski

Urząd skarbowy sprawdzi PIT-y i oświadczenia majątkowe szefa Rady
Warszawy i lidera LPR Jana Marii Jackowskiego. Zażądali tego wczoraj
miejscy radni po ostatnich doniesieniach w sprawie mieszkań radnego.

Z wnioskiem wystąpił radny SLD Wojciech Szymborski, poparła go większość
radnych SLD i PiS. "Za" głosował też sam Jackowski. Jest on właścicielem
siedmiu mieszkań (jedno komunalne, jedno spółdzielcze, pięć nowych,
które wynajmuje). "Gazeta Wyborcza" ujawniła ostatnio kontrowersyjny
sposób kupienia przez niego mieszkania w czynszówce na Gocławiu i
adaptację strychu.

- Mam wątpliwości, czy posiadacz kilku mieszkań może otrzymać mieszkanie
komunalne - przyznał wczoraj prezydent Lech Kaczyński.

Jackowski nie wykazał też w oświadczeniu majątkowym dochodów z wynajmu
mieszkań. Uznał, że nie ma takiego obowiązku.

Po zamieszaniu z mieszkaniami lidera Ligi koalicja PiS - LPR w Radzie
Miasta jest zagrożona. Mówi się o powrocie do układu PiS - PO.
Niewykluczone, że padnie wniosek o odwołanie Jackowskiego.

Skarbówka prześwietli finanse Jackowskiego z lat 2002 - 2003. Będzie on
drugim warszawskim samorządowcem, którego majątkiem zajmie się urząd
skarbowy. Kilka lat temu ówczesny prezydent miasta Paweł Piskorski sam
wystąpił do urzędu skarbowego, by ten prześwietlił jego dochody po tym,
jak jego ponad 2-milionowy majątek stał się przedmiotem publicznych
dyskusji. IKR


na jakich warunkach mozna zrezygnowac np. po paru latach zamieszkania?
gdzie w ogole sa budynki TBS we Wrocku?
jaka ekipa tam mieszka? czy nie ma jakis meneli z odzysku porozbiorkowego
itd..


Interesowałem się kiedyś TBS - Wrocław Sp. z o.o. - to spółka komunalna. Na
dzień dobry wpłaca się tam 25% wartości mieszkania - orientacyjnie ok. 700
zł/m2 (czyli normalnie 2800 zł/m2 - odrobinę dużo nawet jak na Wrocław...),
do tego dochodzi jeszcze kaucja - o ile dobrze pamiętam to 10x miesięczny
czynsz (ok. 7 zł/m2). W zamian dostajesz prawo do dożywotniego mieszkania w
wynajmowanym mieszkaniu.

Całość pieniędzy można odzyskać do 10 lat od podpisania umowy (o ile
znajdziesz kogoś na zamianę), po tym okresie tylko kaucję. Kaucja jest
rewaloryzowana zgodnie z wzrostem czynszu, a pierwsza wpłata, te 20%, już
nie.

Miesięczny czynsz zależy od dochodów osób mieszkających w mieszkaniu i suma
summarum najniższy nie jest. Dodatkowo jeż przekroczy się określone progi,
TBS ma prawo ustalić czynsz na poziomie rynkowym, przy czym sposób jego
wyznaczania nie został jeszcze określony w przepisach, więc ile będziesz
płacić? ChGW!

Umowy, wnioski, źródła prawa - polecam: http://www.tbs-wroclaw.com.pl/


konstytucyjne prawo obywateli do informacji o
organach wydajacych srodki pubiczne jest realizowane przez coroczne
sprawozdania z wykonania budzetu. Pierwszy raz - i to chyba nie tylko ja -
slyszre o ujawnianiu projektow umow handlowych, w dodatku podczas
negocjacji. Chyba sie tu komus cos pomieszalo.


Uu.. zonk moim zdaniem. Nie chce ujawniania umowy. TYm bardziej, ze ten
projekt chyba nie powinien byc tajny skoro dotyczy kilku milionow -
mieszkancow GOPu?
Skoro to jest projekt tyczacy wszystkich, to powinien byc wszystkim znany.
No chyba, ze KZK z Urzedem cos sobie za plecami majstruja.

Wieksze prawo to ja mam do

informacji co sie dzieje w Twoim kiblu - w koncu mieszkania byly budowane
za
publiczne pieniadze, a, jesli mieszkasz w komunalnym, to ich eksploatacja
czesciowo tez jest pokrywana z pieniedzy publicznych.


Zonk dwa i zonk trzy... Mieszkam w domku :Prywatnym.

MFK


pozdr
eMeM

P.S. Cytacik maly: Do publicznego wglądu w siedzibie związku
udostępnia się uchwały zgromadzenia, uchwały zarządu, protokoły z
posiedzeń zgromadzenia, zarządu i komisji. Udostępnienie dokumentów
następuje na wniosek zainteresowanego złożony ustnie lub pisemnie, a w
razie niemożności niezwłocznego udostępnienia dokumentów ustalony
zostanie stosowny termin   m.in. czytamy w nowym 20 paragrafie
statutu. Uchwała uwzględniająca te poprawki ma być podjęta na
najbliższej, lutowej sesji RM.
No wiec chyba mamy prawo sobie obejrzec do projektu...


Mam pytanie, jak wymeldowac byłego meza z mieszkania komunalnego?
Nie mieszka z nami (ze mna i dziecmi), odwiedza dzieci, ale nie zamierza
sie
wymeldowac. Płaci alimenty, ale połowy czynszu nie.
Mysle o zamianie mieszkania, ale boje sie, ze jak przyjdzie do zamiany, to
i
tak bede zmuszona i jego tam zameldowac.
Czy jest jakies prawo, ktore pozwoliłoby uporzadkowac taką sytaucje.
Dogadanie z eks jest raczej niemozliwe.


Skoro mąż tam nie zamieszkuje, to należy złożyć wniosek o wymeldowanie z
urzędu. Do postępowania administracyjnego w tej sprawie dobrze by było podać
kilku świadków, którzy potwierdzą, ze mąż nie mieszka pod tym adresem. To,
ze mieszkając de facto w innym miejscu odwiedza dzieci nie zmienia tego
faktu.


W sumie dochodzę do wniosku że najlepiej MZk zostawi Ś samemu sobie - dobrze sobie radz ą. A bilety wspólne zrobi Ś na SKM i Trójmiejskie autobusy.


Pozwolę się z Tob ą nie zgodzi Ś . Z jakiej racji kto ś kto mieszka na Chopina może na jednym bilecie miesięcznym jecha Ś sobie spod domu na Orunię, a ten kto mieszka w Bolszewie żeby zrobi Ś to samo musi sobie kupi Ś dodatkowy bilet miesięczny? Dla mnie ma to wła śnie taki sens, że ja kupuj ąc jeden bilet miesięczny będę mógł sobie dojecha Ś np. ze Szkolnej w Bolszewie na Chełm w Gda ąsku. Bo teraz, żeby zrobi Ś to samo muszę kupi Ś aż trzy...

Czy stracimy na wspólnej organizacji komunikacji? Hmm... No na pewno dostaniemy najmniej, bo i obszar działania, i ilo ś Ś linii, i ilo ś Ś przewożonych pasażerów z tych wszystkich trzech miast jest u nas z pewno ści ą najmniejsza. Podejrzewam, że działa Ś to wszystko będzie trochę na wzór komunikacji w Gdyni-tj. przetargi na obsługę niektórych linii, a pozostał ą czę ś Ś dotuje miasto i obsługuj ą je firmy komunalne-u nas byłoby to MZK, w Gdyni PKA i PKM, a w Gda ąsku ZKM. A z drugiej strony wcale nie jest powiedziane, że MZK Wejherowo nie może sobie dokupi Ś taboru, wystartowa Ś w przetargu na obsługę jakiej ś tam linii w Gda ąsku czy Gdyni i "trzepa Ś" na tym kasę, tak jak robi to dzi ś wejherowski PKS.

17 listopada 2005
Skarżący: Komitet Obywatelski „ mieszkania komunalne za 5 %". reprezentowana przez; Mirosława Mendeiewskiego ul. Szosa Bydgoska 18/11 88-100 Inowrocław
Sygn. akt II SAB/Bd 75/05
WOJEWÓDZKI SĄD ADMINISTRACYJNY 85-035 Bydgoszcz Ul. Jana Kazimierza 5 WYDZIAŁ ii
Nawiązując do skargi na bezczynność Rady Miejskiej Inowrocławia wnoszę o unieważnienie Statutu Miasta Inowrocławia w części dotyczącej § 25 statutu.
W § 25.1. Statutu wymieniono podmioty, którym przysługuje inicjatywa uchwałodawcza
W § 25.2.(2. Statutu przyznano dodatkowe prawa podmiotom określonym w ust. 1 pkt 1 -4.
Z takiego zapisu Statutu wynika jasno, że podmiot określony w § 25.1.6) Statutu jako jedyny został pozbawiony możliwości korzystania z prawa zawartego w § 25. 2.
2).
Zapis taki w sposób oczywisty dyskryminuje jeden z podmiotów, które posiadają tę samą cechę wspólną i jest nie zgodny z Konstytucją RP.
Fakt ten ma bezpośredni związek ze skargą Komitetu Obywatelskiego gdyż na skutek takiego zapisu Statutu Miasta Inowrocławia wnoszenie Obywatelskich projektów Uchwał pod obrady Rady Miejskiej w praktyce stało się nie możliwe.
Dowód 1: UCHWAŁA NR XVII/214/04
RADY MIEJSKIEJ INOWROCŁAWIA
z dnia 29 stycznia 2004 r.
zmieniająca uchwałę w sprawie Statutu Miasta Inowrocławia Dowód 2: Statut Miasta Inowrocławia
zał: 2x wniosek dowód 1,2
Mirosław Mendelewski

Chciałabym zamienić się lokalem komunalnym (z większego na mniejsze), jesteśmy razem z mężem najemcami mieszkania komunalnego (najem zawarty w czasie małżeństwa), 2 dzieci ma uprawnienie do zamieszkiwania w lokalu. Znaleźliśmy kontrahenta do zamiany i wnioski do urzędu poszły, ale decyzja była negatywna. Jako powód wskazano niespełnienie warunku z uchwały Rady Miasta o powierzchni pokoi - min. 5 m2 powierzchni pokoi na osobę w nowym miejscu zamieszkania. Rzeczywiście, jeśli policzyć 4 osoby x 5 m2 to pokój w mniejszym lokalu musiałby mieć 20 m2, a tam było mniej. Ale mąż wyprowiadził i wymeldował się niedawno z lokalu (dalej jest współnajemcą), i złożył oświadczenie, że nie mieszka w lokalu i nie będzie mieszkał także po zamianie w żadnym lokalu komunalnym - nie uwzględnili tego, twierdząc, że nadal ma prawo najmu. Co w tej sytuacji zrobić? Czy można złożyć wypowiedzenie najmu tylko przez jednego z małżonków (męża) i prosić o przepisanie umowy na mnie? Proszę o pomoc.

Rzeszów > Opóźnienia w budowie centrum obok byłego Hotelu Rzeszów
Coraz większe problemy pojawiają się przy budowie centrum, obok byłego hotelu Rzeszów. O jedną z działek walczy w sądzie były właściciel.

Budynek mieszkalny stojący obok przystanku MPK, przy dawnym hotelu Rzeszów i ponad 3-arowa działka należą obecnie do miasta. Okazuje się jednak, że miasto nie może tego sprzedać.

– Toczy się postępowanie sądowe. Musimy czekać na rozstrzygnięcie sprawy – wyjaśnia Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa.

Kilkadziesiąt lat temu właścicieli budynku wywłaszczono pod pretekstem budowy ulicy Krakowskiej. Plany jednak zmieniono i budynek ocalał przed wyburzeniem.
Miasto postanowiło przeznaczyć lokale na mieszkania komunalne.

Kilka miesięcy temu odezwał się spadkobierca byłych właścicieli z wnioskiem o zwrot nieruchomości. Jest to obywatel polski mieszkający w Kanadzie. Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Rozstrzygnięcia na razie nie ma.
Do budowy centrum handlowego działka ta jest niezbędna.

Podobnie jak druga, 13-arowa, wzdłuż ul. Krakowskiej, która również należy do prywatnych właścicieli (pisaliśmy o tym w ub. tygodniu). Jeżeli miasto wygra w sądzie to będzie mogło sprzedać działkę Copernicusowi, który jest inwestorem. Jeżeli wygra spadkobierca, on też będzie mógł ją sprzedać. Problem w tym, że może ją podkupić ktoś z konkurencji, żeby nie dopuścić do budowy.

mch


nowiny

Juz trace nadzieje

Informuję Państwa, że rusza w/w sprawa. Dylemat, czy sprzedawać "baraki", czy burzyć musi zostać rozwiązany. Istnieją wnioski mieszkańców chętnych do wykupu swoich mieszkań, ale czy warto utrzymywać taką zabudowę?
Panie Marcinie - nie warto! Dla rozwoju miasta oraz dla dobra i jakosci zycia obecnych mieszkancow nalezy zburzyc te baraki ktore nawet nie sa mieszkaniami z prawdziwego zdarzenia. Teren nalezy sprzedac pod inwestycje mieszkaniowe deweloperom a za uzyskane pieniadze zbudowac nowe mieszkania komunalne dla obecnych mieszkancow lub splacic wczesniej poniesione na ich budowe koszty. To jest bardzo atrakcyjny teren inwestycyjny, prawie nieuzytek w srodku miasta. Pewnie raz na kilkaset lat udaje sie odzyskac tak wielki fragment miasta w jego centrum a osiedle Grunwaldzkie razem z terenem bylej cukrowni i garbarni mogloby stac sie nowoczesna dzielnica mieszkalna z funkcjami miastotworczymi. Trzeba budowac miasto XXI wieku a nie przybijac kolejne łaty z tzw. papy do scian przegnitych barakow! Pozdrawiam:)

Gniezno: Po śmierci babci wnuczka z dzieckiem została wyrzucona za drzwi - i to w imieniu prawa. Gnieźnianka samotnie wychowująca dziecko dostała nakaz opuszczenia mieszkania komunalnego, bo według urzędników - nie ma prawa najmu.

Pani Ewa wraz z dzieckiem musi opuścić mieszkanie komunalne, choć jest w nim zameldowana od 10 lat, regularnie za nie płaci i remontuje. Wszystko dlatego, że nie jest najemcą. Taki tytuł posiadała babcia, która zmarła zanim kobiety zdążyły wykupić mieszkanie na własność.

2 stycznia został złożony wniosek o wykup mieszkania, 26 stycznia babcia zmarła i niestety na tym etapie sprawa się zakończyła. Zaczęłam pisać wnioski do urzędu miasta o przepisanie uprawnień do lokalu na mnie. Cały czas dostaję pisma odmowne - mówi pani Ewa.

Według obowiązującego prawa wnuki, choć mieszkają z dziadkami, nie dziedziczą prawa najmu - ubolewa Jerzy Kamiński - szef spółki Urbis, która zarządza mieszkaniami komunalnymi w Gnieźnie. Niestety, my musimy to wykonać - dodaje.

Kobiecie pozostaje dochodzić praw na drodze sądowej lub do 3 grudnia opuścić lokal, w którym mieszkała od dzieciństwa.

pełny tekst
...


W czasie interpelacji i wniosków radni zadali szereg pytań na tematy poruszane przez nas na Forum
m.in :
- odbudowa Kościoła Minorytów
- sprawy nawierzchni dróg (zarówno dziury jak i nieprawidłowo wykonane prace drogowe)
- równe-nierówne traktowanie wszystkich obywateli przy przydziale mieszkań komunalnych - (sprawa Romów)
- straszące budynki w mieście ( niestety padło tylko kilka przykładów a przecież na Forum - jest kilka całych tematów poświęconych temu problemowi )
- problem śmieci i utrzymania czystości w mieście
- problem narkotyków
- zatrudnianie krewnych i znajomych w urzędach
- tworzenie nowych miejsc pracy
- budowa pomnika Jana Pawła II
- kwestie bezpieczeństwa obywateli.
Zaniepokoił mnie również następujący fakt – mimo iż są na to pieniądze w budżecie to kilka zaplanowanych inwestycji miejskich nie ruszyło z powodu unieważnienia przetargów ( nie wyłoniono wykonawcy lub nie znalazł się żaden oferent ).
Te zapytania jako żywo tematy z forumbrzeg przypominają. Niewykonane inwestycje są bezpośrednim skutkiem wyjazdu rodaków za chlebem. Są trudności z wykonaniem jakichkolwiek prac rem.-bud. Ludzi brakuje, a ci co zostali nie zawsze mogą zastąpić tych co wyjechali.

BeZet się troszeczkę zagalopowała z tymi faktami. Ale rozumiem - emocje

Po pierwsze z mieszkania socjalnego nie należy się "but" za niepłacenie bo to najniższy status mieszkaniowy zapewniany przez Gminę. Nie można nikogo wyrzucić na bruk. Podejrzewam więc że chodziło o mieszkania komunalne.

Po drugie na BIP'ie umieszczone są umorzenia, owszem, ale tylko te wykonane przez Radę Miejską za pomocą uchwały tejże. W uzasadnieniu, z oczywistych przyczyn nie umieszcza się natomiast adresów rodzin (czy osób) których sprawa dotyczy nie zaleznie od tego czy umorzono czy nie.
Rada Miejska może umorzyć dług należności za czynsz i odsetki jeśli przekraczają one bodajże pięć średnich krajowych. Niemniej Dyrektor Zarządu Nieruchomości miejskiej także może umarzać do jakiejś tam (niewielkiej) kwoty. Następnym "etapem" jest burmistrz, który może umorzyć zaległości do pięciu średnich krajowych. Po co o tym piszę? Bo tego na BIP'ie nie ma. Jest tylko data i wzmianka o tym, że burmistrz coś komuś umorzył.
Ale skoro już o Romach jest to temat to jedno zdanie: blasterku, tak się składa, że jestem w takich Komisjach Rady Miasta, które najbardziej "wałkują" każdy wniosek o umorzenie. nie znam oczywiście rodzin którym RM umarza zaległości, ale mam dobre źródło informacji i przeważnie wiem o kogo chodzi: czy rodzina rokuje nadzieje, czy jest w tym domu alkohol, etc. Z tego co pamiętam umorzeń za mojej kadencji było dobrych kilka dziesiątek - załóżmy 40 ~ 50. Jeśli z tego 3 do 5 dotyczyło rodzin Romskich to góra.

Mieszkam w mieszkanku komunalnym 40m, 2 pokoje i własnie czekam na zgodę na przyłączenie sąsiedniego mieszkania-pokoju. Będzie wtedy około 67 metrów. I natychmiast wykupuję. Wniosek w Urzędzie Miejskim złożony, zatwierdzony, tylko wstrzymany przez to dołączanie. Ale będzie mnóstwo przestrzeni - no i stosunkowo tanio

Te ok. 150 podań to wszystkie wnioski o przydział mieszkań komunalnych i socjalnych z ostatnich lat. Wiele z nich z różnych wzgledów i tak nie będzie mogło być zrealizowane. Corocznie przydzielamy mieszkania dla rodzin w najtrudniejszych warunkach mieszkaniowych. W zależności od rotacji zwalnianych lokali jest to kilka mieszkań rocznie. Każda rodzina znajdujaca sie obecnie w bardzo trudnych warunkach może złożyć podanie i może je uzyskać po sprawdzeniu warunków zamieszkania przez społeczną komisję, gdyż w każdym przypadku rozpatrywana jest sytuacja mieszkaniowa wszystkich wnioskodawców i przydział otrzymuje rodzina , która wg oceny komisji aktualnie znajduje się w najtrudniejszej sytuacji.
Pierwsze budowy mieszkań socjalnych będą zrealizowane już w przyszłym roku. Do nowych mieszkań socjalnych zostaną przesiedleni mieszkańcy z mieszkań socjalnych przy ul. Kościuszki w Siechnicach. Być może również część mieszkańców z kontenerów mieszkalnych przy ul. Żernickiej w Św. Katarzynie. Grunty wyznaczone pod zabudowę socjalną i komunalną są już zakupione przez gminę i przygotowane do zabudowy w Siechnicach przy ul. Wiosennej oraz w Świętej Katarzynie przy ul. Bukowej (z tyłu za obecnym osiedlem duńskim). Całość inwestycji związanych z wybudowaniem nowych mieszkań i przeniesieniem do nich wszystkich obecnych mieszkańców kontenerów przy ul. Żernickiej zostanie zrealizowana wg moich planów w ciągu najbliższych 2-3 lat. Następnie kontenery będą rozebrane, a w tym miejscu zostaną w ciągu nastepnych 2-3 lat wybudowane nowe mieszkania socjalne i komunalne. Łącznie około 100.

Hotele moga powstawac tylko i wylacznie w istniejacych juz budynkach a sklepy moga powstawac tylko w istniejacych juz pomieszczeniach...
Sadze ze tak wlasnie jest...

to idąc tym tokiem rozumowania dochodzę do jedengo wniosku: ktoś może za tanie pieniądze skupić tanio wykupione mieszkania komunalne i stać się nagle właścicielem budynku np. na hotel ? Sprzedać z zyskiem jakiejś sieci hoteli i żyć z pośrednictwa? Fajna promocja gnieźnieńskiego kapitalu! Ale to fanaberie Zofii.

No nie wiem. Nowa, wykończona plebania, wybudowana z funduszy wiernych stoi pusta a ksiądz zajmuje mieszkanie komunalne. Myślę, że w tej sytuacji wypowiedzenie mu umowy było uzasadnione. W końcu mieszkania komunalne są właśnie dla takich jak rodzina M. Tylko patrzeć jak ksiądz złoży wniosek o kupno tego mieszkania na własność.

Charakterystyczne były osoby, które je otrzymywały.

Nawet nie musisz mi wyjaśniać. Miałem praktyki w urzędzie gminy. Z takimi ludźmi stykałem się ciągle. Podjeżdżają ci w miarę nowym BMW złożyć wniosek o zasiłek rodzinny...
I te USA jest takie niby fajne że mamy się na nim wzorować tak? Im dalej nam do Stanów Zjednoczonych tym lepiej akurat.

A na kim mamy się wzorować? Na Białorusi? Im dalej nam do Stanów tym bliżej nam do Albanii.
Staram sie bracować dostaję 1000 zł. na rękę i co za to sobie kupię? Bo na pewno nie mieszkanie.

No właśnie. I nie dostaniesz komunalnego od gminy, bo zarabiasz 1000 zł. A żul z 0 zł dochodu dostanie. Ale trzeba być solidarnym nie Malar?
Ale jednak nie chciałbym do końca życia mieszkać z rodziną i przy okazji żyć w wmiarę ludzkich warunkach.

Wiecie jak postępuje kapitalista i socjalista gdy im brakuje pieniędzy? Kapitalista bierze się do pracy a socjalista strajkuje.
A co do opieki społecznej- to rozumiem że są przekręty i banda syfów bez serca,

opieka społeczna postępuje po prostu na zasadach i w granicach prawa. Rzucaj się do posłów (których możesz wybierać) a nie do urzędników.
resztą w sumie jakby okraść tych darmozjadów kontrolucjacych miejsca pracy to możnaby za to nieźle popchnąć do przodu resztę społeczeństwa

Otóż to! Odebrać darmozjadom politykom wpływ na gospodarkę!

witam pozniej sie odezwe, wczoraj netu nie mialam

teraz tylko czarnaj pisze do Ciebie specjalnie.
Wiec mieszkanie komunalne ktore tez mozna wykupic my zalatwiamy w Urzedzie gdzie meldunki sie zaltwia itp. TRzeba spelnic wiele warunkow, ale to kazde miasto ma indywidualnie ustalone. U mnie np mieszka w domu ok 80m 7 osob i liczy sie to tez ze sa 3 rodziny w tym pradziadkowie malego. Musialabys sie dowiedziec najlepiej na informacji gdzie u was mozna sie ubiegac o takie mieszknie pojsc i pogadac z kims kompetentnym. Tylko jedno jest do dupy wnioski rozpatruja tylkoi raz w roku u mnie jest to wrzesien, wiec zobaczymy mam nadzieje ze sie uda, oczywiscie remont jest konieczny w takim mieszkaniu ale to mniejsze koszta niz zakup mieszkania, i mozna zrobic np pokoj jeden a drugi za jakis czas.

Fastka super mebelki d

dobra bede potem bo zdycham cala noc z malym mialam nie przespana

Albeo ...

w trakcie ozrekania o separacji sąd moze na wniosek jednej ze stron orzekać takze w kwestii podziau majątku stron, pod warunkiem, ze takowe orzekanie nie przedluża znazcnie sprawy o separację. O ile tak - koneiczne jest odrębne postępowanie.

Z mieszkania mąż niestety, o ile nie zmieniło sie nic w tej kwestii od zeszłego roku (nie sprawdzalam, a w zeszłym roku miałam z tym stycznosc) o ile nie mieszkasz w bnim powyżej 3 misięcy.
Nie jest przy tym istotne czy mieszkanie to jest wasze, czy też komunalne, s[półdzielcze itepe oraz czy jestreś gownym jego najemcą. Naturalnie wymeldowanei, które nastepuje przez urzad gminy, bądź miasta, jako organu wykonawczego, nie pozbawia Cię ani praw własnosci, ani praw do udziałów w meiszkaniu spółdzielczym.

Sam fakt, ze wyprowadzilas się z mieszkania nie ejst absolutnie powodem do orzeczenia Twojej winy, nawet jeśli mąż o to zawnioskuje. Jesli masz podstawy do tego, by udowodnic sądowii (śwaidkowie, notki policyjne, obdukcje), iż wyprowadzilaś się, bo byłąs poniżana, bita, bądź dreczona psychicznie nikt nie bedzie bral powaznie jego slów o winie polegającej na wyprowadzce.

Co do zdrad w Intenecie. Albeo - Twój maż musi dowieśc, ze Ty go zdradzasz, a nie twierdzić.

Myślę, że są osoby które złożyły na razie jedynie wniosek.

Mieszkańcy którzy nie wykupią mieszkań dalej będą najemcami tych mieszkań komunalnych. Wówczas PGM będzie w dalszym ciągu współwłaścicielem kamienicy. Miasto może sprzedać cały budynek wraz z lokatorami w przypadku gdy ktoś zamierza wykupić całą kamienicę (tzn wszystkie mieszkania). Podejrzewam że w tym celu została podjęta uchwała w sprawie zablokowania wykupu mieszkań komunalnych w budynkach w całości należących do PGM.

Lokale dla samych swoich
Samorządy
Burmistrz wiele nie zarabia, ale za to może przydzielać drogie prezenty. System przyznawania mieszkań komunalnych stał się swoistym fuduszem wspomagania przyjaciół i krewnych lokalnych władz.
Najbardziej zastanawiająca jest przy tym wielka dbałość Kopla o wymiar sprawiedliwości i organy ścigania. Mieszkanie otrzymało od niego 19 policjantów, funkcjonariusz UOP, sędzia i kierownik administracyjny sądu, a także trzech prokuratorów, w tym prokurator rejonowy Grzegorz Raczak.
- Nie widzę w tym nic niepokojącego - mówi ten ostatni, wyraźnie zirytowany. Twierdzi, że gdyby nie mieszkanie od prezydenta, musiałby dojeżdżać do pracy "aż z sąsiednich Katowic". Teraz Raczak mieszka w 60-metrowym lokalu w centrum Chorzowa.
Julia Pitera, prezes Transparency International, uważa wchodzenie władzy samorządowej w podobne układy z sądami, prokuraturą i policją za niedopuszczalne. Funkcjonariusze publiczni nie są najgorzej uposażonymi ludźmi. - Branie prezentów w postaci mieszkań źle o nich świadczy - twierdzi Pitera.
To cytat z artykułu Newsweek nr 41/02 str 10
autor Marek Kęskrawiec


zapewne obecnie (tez przed wyborami samorządowymi) będą mogli wykupić te mieszkanka.
sugestia dla organów ścigania aby sprawdziły które to były mieszkanka i czy wnioski o ich wykup zostały złożone przed 30.06.2008 pewnie przejdzie mimo bo to nie łamanie lecz obchodzenie prawa i trudno wymagać aby np prokurator badał sprawę w którą sam jest "umoczony"

[WROCŁAW]

W kolejce po mieszkanie od miasta

Aneta Gawrońska, Dorota Kaczyńska 22-06-2008, ostatnia aktualizacja 22-06-2008 16:26

Wrocław posiada 1694 budynki komunalne, z czego 89,4 proc. powstało przed II wojną światową. – W sumie w zasobach miasta znajdują się 49 843 mieszkania, z czego 16 216 znajduje się w budynkach w 100 procentach gminnych, a 33 627 – w budynkach wspólnot mieszkaniowych – szacuje Julia Wach z Departamentu Nieruchomości i Eksploatacji we wrocławskim urzędzie.Na koniec ubiegłego roku w urzędzie zarejestrowanych było 2805 wniosków osób ubiegających się o przydział lokalu od miasta, w tym 1048 o przydział lokalu socjalnego z tytułu pozostawania w niedostatku oraz 1757 wniosków o przydział lokalu do remontu na koszt przyszłego najemcy. – Czas oczekiwania zależy od sytuacji rodzinnej, mieszkaniowej, zdrowotnej danej rodziny czy osoby samotnej – mówi Julia Wach.

W tym roku miasto zamierza oddać 117 mieszkań w budynku przy ul. Pułaskiego. 53 lokale powstaną przy ul. Pomorskiej, a w przyszłym roku będzie gotowych kolejnych 70 mieszkań, także przy ul. Pułaskiego. Kolejne inwestycje są planowane przy ul. Wyszyńskiego (ok. 77 mieszkań), Kiełczowskiej (ok. 120 mieszkań) i Górniczej (216). Czynsze za najem lokum komunalnego to 4,10 zł za mkw., socjalnego – 1,03 zł za mkw. W określonych sytuacjach stawki te mogą być obniżone lub podwyższone.

http://www.rp.pl/artykul/152205.html

W kolejce po mieszkanie od miasta

http://www.rp.pl/artykul/152205.html

Wrocław

Wrocław posiada 1694 budynki komunalne, z czego 89,4 proc. powstało przed II wojną światową. – W sumie w zasobach miasta znajdują się 49 843 mieszkania, z czego 16 216 znajduje się w budynkach w 100 procentach gminnych, a 33 627 – w budynkach wspólnot mieszkaniowych – szacuje Julia Wach z Departamentu Nieruchomości i Eksploatacji we wrocławskim urzędzie.Na koniec ubiegłego roku w urzędzie zarejestrowanych było 2805 wniosków osób ubiegających się o przydział lokalu od miasta, w tym 1048 o przydział lokalu socjalnego z tytułu pozostawania w niedostatku oraz 1757 wniosków o przydział lokalu do remontu na koszt przyszłego najemcy. – Czas oczekiwania zależy od sytuacji rodzinnej, mieszkaniowej, zdrowotnej danej rodziny czy osoby samotnej – mówi Julia Wach.

W tym roku miasto zamierza oddać 117 mieszkań w budynku przy ul. Pułaskiego. 53 lokale powstaną przy ul. Pomorskiej, a w przyszłym roku będzie gotowych kolejnych 70 mieszkań, także przy ul. Pułaskiego.Kolejne inwestycje są planowane przy ul. Wyszyńskiego (ok. 77 mieszkań), Kiełczowskiej (ok. 120 mieszkań) i Górniczej (216). Czynsze za najem lokum komunalnego to 4,10 zł za mkw., socjalnego – 1,03 zł za mkw. W określonych sytuacjach stawki te mogą być obniżone lub podwyższone.

Resort infrastruktury proponuje zmiany w gospodarce mieszkaniami

PAP 28.07.2008 17:31

Ułatwienia dla gmin w gospodarce lokalami przewiduje projekt nowelizacji ustawy o finansowym wsparciu tworzenia lokali socjalnych, mieszkań chronionych, noclegowni i domów dla bezdomnych, opracowany w ministerstwie infrastruktury - poinformował w poniedziałek resort.
W ubiegłym tygodniu projekt został skierowany do konsultacji społecznych.

Gminy uzyskałyby możliwość pozyskiwania, przy pomocy finansowej z budżetu państwa, mieszkań komunalnych nie mających statusu lokali socjalnych. Możliwe byłoby także uzyskanie przez gminy finansowego wsparcia na tworzenie lokali mieszkalnych pełniących rolę mieszkań komunalnych, w ramach inwestycji prowadzonej przez towarzystwo budownictwa społecznego.

W zależności od rodzaju przedsięwzięcia realizowanego przez gminę, maksymalne wsparcie mogłoby wynosić od 30 do 50 proc. kosztów (obecnie od 20 do 40 proc.). Zdaniem autorów projektu, powinno to przyczynić się do wzrostu zainteresowania samorządów pozyskiwaniem lokali i pomieszczeń służących zaspokajaniu potrzeb najuboższych.

Gminy otrzymałyby możliwość uzyskania refundacji kosztów zakupu lokalu lub budynku, dokonanego przed upływem 12 miesięcy od dnia złożenia wniosku o finansowe wsparcie. Dotychczas barierą w korzystaniu z możliwości zakupu lokali na rynku wtórnym jest tryb ustawowy wymagający uprzedniego złożenia wniosku i zawarcia umowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego.(PAP)

Po 40 godzinie zabawy, rodzic dojdzie do wniosku, ze juz zaplacil na raty te 200 zl, ale musi placic dalej, bo wczesniej sie nie dolozyl!


Uważaj Qba, bo będzie jak z mieszkaniami komunalnymi. Ludzie podpisując umowę z miastem zgodzili się być najemcami, a teraz sobie roszczą sobie prawo do wykupu za 10% wartości.

I wszystkie wasze marzenia spełnią się w tej kadencji???

"Przyjęto następujące priorytety:
1. rozwiązania komunikacyjne (drogowe):
- zachodnia obwodnica centrum Błonia - dokumentacja, i wykup gruntów 2007÷2008, realizacja 2009÷2010,
- wschodnia obwodnica miasta Błonie - przekazano niezbędne dane z załącznikiem graficznym do Mazowieckiego Zarządu Dróg w Warszawie z wnioskiem o przyspieszenie prac,
- pilne dokończenie obecnego remontu drogi woj. nr 579,
2. sala gimnastyczna przy Gimnazjum Nr 2 – realizacja 2007÷2008,
3. ośrodek zdrowia – remont i modernizacja 2007÷2008,
4. budynek centrum edukacyjno-kulturalnego w Błoniu - wyburzenie obecnego kina do 15 maja 2007 r., projekt 2007, realizacja 2008÷2009 r.,
5. rynek – dokończenie prac + przyległe ulice,
6. przeniesienie Komisariatu Policji do budynku przy ul. Jana Pawła II (po byłym Banku Spółdzielczym),
7. budynek komunalny wielorodzinny przy ul. Engelmana (około 70 mieszkań) - projekt 2007, realizacja 2008÷2009,
8. prace koncepcyjne dot. rozbudowy Ratusza i budowy basenu,
9. bieżące remonty i inwestycje dotyczące dróg, ulic, chodników, wodociągów, kanalizacji i obiektów będących własnością gminy (szkoły, przedszkola, budynki mieszkalne itd.),
10. przyspieszenie prac dotyczących „Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego” oraz „Planów zagospodarowania przestrzennego”."

http://www.blonie.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=490

No, nie każdy może być takim intelektualistą ja Ty
Jak chcesz , żeby czytać twoje teksty ze zrozumieniem to się naucz pisać zrozumiale
Ja tam Duchem Śniętym nie jestem i nie mam zamiaru domyślać się co taki poeta jak Ty miał na myśli.
Po co w jednym zdaniu piszesz o wódce i deo dla narzeczonej Czytelnik może pomyśleć , że obie kwestie są ze soba połączone
A więc idziesz do narzeczonej, kupujesz dla teścia flaszkę zamiast kwiatów a deo z Peweksu dla kobitki, żeby wiedziała , że z posażnym kawalerem ma do czynienia na
I tyle
Co do hali Urania, to ja jakoś nie widziałem wniosków pokontrolnych jej stanu technicznego. Z tego co wiem ma się całkiem nieźle. Gdyby było inaczej to nadzór dawno by ją zamknął
Nieprawdaż
No chyba , że ktoś nam chce zafundować drugie Katowice
Każdy obiekt trzeba remontować, modernizować zwłaszcza jak ma już ponad 30 lat
Dotyczy to także stadionu OKS, ktory jest dewastowany od 20 lat To cud , że jeszcze stoi
Takie Twoje narzekanie przypomina mi reportaż w TV, w ktorym pokazywali mieszkania w kamienicy komunalnej, bedące w opłakanym stanie. Farba schodziła w tych mieszkaniach płatami, ściany czarne od brudu. Obraz nędzy i rozpaczy
Gostek, który rozpaczał, ze warunki są tragiczne na pytanie reportera, a kiedy to ostatnio malowano to mieszkanie, zamyślił się i powiedział: "Pewnie jakieś dwadzieścia lat temu" a na następne pytanie, a ile lat Pan tu mieszka Gostek zamyślił sie jeszcze bardziej i odpowiedział: " Jakieś dwadzieścia"
Zgadnij kogo mi przypominał ten gostek

Ludu Polan powstań z kolan I odmaluj chałupę, bo wstyd gości zaprosić

Po kolejnych wypowiedziach dochodzę do wniosku, że jakby Twój sąsiad
kupił nowe auto, Ty pewnie byś mu porysował lakier... To jest typowe.



Jak się komuś w tym narodzie poszczęści, to pewnie ukradł, a jak nie
ukradł, to i tak mu się jakoś dopierdoli, a tak w ogóle, to pedał i
pedofil jest, a jak się komuś nieszczęście przydarzy,


A tutaj to już pojechałes po bandzie. O pedałach mówił mój
interlokutor (Dick) z którym zupełnie się nie zgodziłem...
przejrzyj uważniej wątek proszę.

Ciekawe, czy jakby ci powódź chałupę zalała, też byś  mówił że sam
sobie jesteś winien, czy może byś łapy po pomoc wyciągał
(która to pomoc jak wiadomo pochodziłaby z naszych wspólnych
 pieniędzy)?


Wobraź sobie blok mieszkalny. Na pierwszym piętrze jest prywatne
mieszkanie, świeżo wyremontowane. Na trzecim piętrze komunalne.
Puste i zaniedbane. Nikt nie chce kupić bo za drogo wołają, za dobre
by dać jako socjalny. Więc stoi puste.
Któregoś dnia trzask i pęka rurka. Woda się leje z tego komunalnego
i zalewa wszystkie prywatne pod nim. Lament i łzy. Zwłaszcza tych,
którzy świeżo remontowali. Okazuje się, że wykupiona polisa obejmuje
pożar, włamanie, i różne inne bzdety ale nie obejmuje zalania.
Należy się więc odszkodowanie od właściciela mieszkania, które
spowodowało szkodę, czyli OD MIASTA. Kosztorys poszkodowy
wylicza sumę ok. 8000 PLN. A miasto mówi, mamy was w dupie
bo jesteśmy ubezpieczenie na 500. I wyobraź sobie, że rodzinka
dostaje 500 złotych odszkodowania pomniejszone o zwrot składki
dla miasta. I miasto czuje się rozgrzeszone...
A kilkanaście miesięcy później czuje się winne pożaru i postanawia
pokryćwszystkie straty bezzwrotną dotacją...
Nie czułbyś lekkiego wkurwu...
pozdrawiam
grav



hmmmm... masz tak od zawsze? czy tez zaczelo sie to od siakiegos momentu?


mieszkam praktycznie od urodzenia w tym budynkow a sasiadowi sie tak zrobilo
na "wczesna starosc", zona na emeryturze on na jakies pewnie rencie..
brutalna rzeczywistos go przytloczyla i sie alkohol zaczal czesciej lac bo do pracy wstawac nie
trzeba...  mozna tanio bimber w piwnicy pedzic... niestety.... co takze sasiad lubi..
a pech chcial ze mieszkam nad jego piwnica ;) i pod jego mieszkaniem...

drugie pytanie jest jak najbardziej powazne - czy jesli Twoj sasiad dojdzie
do wniosku ze to on z Toba musi zrobic porzadek to masz kogos (duzy i z
ciezka reka) kto lopatologicznie wytlumaczy mu niestosownosc takich czynow -
tylko nie za dwa dni, ale od razu!!! dobrze swoja role spelnia tez
wlasciwych rozmiarow pies - przyuczony do obrony domownikow.


watpie zeby do takich rzeczy doszlo.. mam meza ale z natury spokoinymi ludzmi jestesmy,
reagujemy kiedy naprawde wszelkie granice toleracji przekraczy ...



<ciach



slusznie... policja i mnustwo pisemnych skarg :(

gadaj z takimi co szybko sprzedaja swoje dlugi windykatorom. W zaleznosci od
tego kto "rzadzi" w Twoim budynku (spoldzielnia, wspolnota itp)


najgorsza opcja z mozliwych... budynek gminy oficyna... komunalne :(

- najpierw
rozmowa z wlasciwymi osobami, potem pisemne zgloszenia (kilka) z opisem
ekscesow - z policyjnych wizyt rowniez - podpisane przez kilku mieszkancow.
Najwazniejsze to - nie dac sie zastraszyc!
pozdrawiam! zbisa


dzieki...

ale pewnie kazdy ma jakiegos "zyczliwego sasiada" nie wierze ze tylko mi sie trafil... :(



nieśmiało, a wszystkim się zdawało, że to echo grało:

| I mówisz, że ten apartament przy Central Parku jest tańszy od
| mieszkania komunalnego w Krakowie? 8-)

Nie, od apartamentu w Krakowie ;)


No dobrze, w cenach apartamentów w Krakowie się nie rozeznaję,
wszystko można mi wmówić ;) W warszawskich już nieco bardziej, i
wnioski nie są dla mnie optymistyczne :/ Ale do NY i tak się nie
wyprowadzę, wolę polską prowincję.

| W to, że jakaś klitka na przedmieściach NY

Doksztalc sie, gdzi ejest Central Park w NY. Byc moze nazwa po
przetlumaczeniu na polski ci podsunie jakas mysl.


Wiem, gdzie jest. I z rozmaitej przeczytanej literatury wiem też, że
ceny mieszkań są tam jednak dość wysokie ;A Twoja teza na początku
brzmiała: "ponoc w Nowym Jorku sa nawet tansze apartamenty niz w
niektorych miejscach Polski" - i tu nie było mowy o Central Parku ;P

Nie wiem jakivch masz znajomych.


Niespecjalnie zamożnych, skoro nie mogą sobie pozwolić na kupienie
mieszkania od ręki - nawet w Nowym Jorku ;

| A ci, którzy się szarpnęli na zakup własnego, będą
| spłacali kredyty przez kilkadziesiąt lat, całkiem jak w Polsce, mimo
| że zarabiają lepiej, niż w Polsce ;

No popacz... wolisz splacac 30 lat kredyt za mieszkanie w wilkiej
wiejskiej Warszawie, czy moze w Dublinie, NY, czy pod Madrytem?


Szczerze? Wolę spłacać przez 30 lat kredyt za dom z ogródkiem w jakieś
przyjemnej dzielnicy niedużego miasta. W Polsce, bo Polskę znam, a
wymienionych przez Ciebie okolic nie [przy czym nie twierdzę, że są
gorsze - po prostu nie wiem, czy akurat dla mnie byłyby lepszym
miejscem]. Z niewiadomych przyczyn mniejsze znaczenie ma dla mnie
czas, jaki poświęcę na spłacanie kredytu, niż miejsce, które kupię i w
którym spędzę ten czas :) Gdybym się uparła na najtańsze, to chałupka
w tej czy innej polskiej wsi kosztuje prawie na pewno mniej, niż
apartament na Manhattanie albo w Paryżu ;)

Pozdrawiam, Carrie


Zaczęłem się bawić w archeologa z powodu kilku osób na forum, chciałem napisać kilka słów, zródło:

http://www.wilanow.pl/faq,kategoria,26.html

3. Jakie kryteria są brane pod uwagę przy staraniach o mieszkanie socjalne lub komunalne?

Pod uwagę brane są dwa kryteria.
Pierwszym z nich jest kryterium dochodowe. W gospodarstwie wieloosobowym wynosi ono do 597,46 zł brutto/osobę/miesiąc dla mieszkań socjalnych i do 1126 zł brutto/osobę/miesiąc dla mieszkań komunalnych. Natomiast w gospodarstwie jednoosobowym lub w przypadku osób samotnie wychowujących dzieci wynosi ono do 896,19 zł brutto/osobę/miesiąc dla mieszkań socjalnych i do 1689 zł brutto/osobę/miesiąc dla mieszkań komunalnych.

Drugim kryterium są warunki mieszkaniowe: zagęszczenie poniżej 5 m² powierzchni mieszkalnej na osobę.
Lokale przyznawane są na wniosek interesantów, którzy udokumentują tzw. trudne warunki mieszkaniowe; wykwaterowanie na rzecz dawnych właścicieli; starają się o zamianę z Urzędu ze względu na ważne powodu rodzinne, zdrowotne itp.
Należy w tym miejscu zaznaczyć, że pierwszeństwo w uzyskaniu lokalu mają osoby, które utraciły mieszkanie wskutek klęski żywiołowej, pożaru itp.; zajmujące lokale nie spełniające wymogów pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi; wychowankowie domów dziecka po uzyskaniu pełnoletniości; osoby z wyrokiem eksmisyjnym z prawem do lokalu socjalnego.

4. Jak długo czeka się na przydział lokalu?

Trudno odpowiedzieć na to pytanie. W przypadku Dzielnicy Wilanów problemem jest brak nowo budowanych mieszkań komunalnych i socjalnych. W związku z tym przyznawane lokale są z tzw. odzysku, a okres oczekiwania na ich przyznanie może sięgać nawet kilku lat.

Zostawiam ten tekst do zrozumienia myślącym osobom.

KUJAWSKO - POMORSKI URZĄD WOJEWÓDZKI
w Bydgoszczy Wydział Prawny i Nadzoru
ul. Jagiellońska 3 85-950 BYDGOSZCZ
WPriN.IV.0910-122(1 )/04

Bydgoszcz, 20 września 2004 r.

Pan
Mirosław Mendelewski
Pełnomocnik Społecznej Grupy Inicjatywnej
Lokatorów Mieszkań Komunalnych
w Inowrocławiu
ul. Szosa Bydgoska 18/11
88-100 Inowrocław
Odpowiadając na pismo z 30 sierpnia br. dotyczące uchwały Rady Miejskiej w Inowrocławiu z 24 października 2003 r. nrXIII/161/2003 w sprawie określenia zasad sprzedaży lokali mieszkalnych i garaży stanowiących własność gminy Miasto Inowrocław na rzecz ich najemców, przedstawiam stanowisko organu nadzoru w przedmiotowej sprawie.
W związku z treścią wniosku Społecznej Grupy Inicjatywnej Lokatorów Mieszkań Komunalnych w Inowrocławiu1 eraz-faktem, że w orzecznictwie sądów administracyjnych pojawił się pogląd o naruszeniu konstytucyjnej zasady równości, poprzez różnicowanie najemców lokali mieszkalnych w zakresie wysokości udzielanej im przy wykupie mieszkań komunalnych bonifikaty, organ nadzoru wystąpił do Przewodniczącego Rady Miejskiej w Inowrocławiu o przedstawienie stanowiska w sprawie.
Przewodniczący Rady Miejskiej w Inowrocławiu, w piśmie z dnia 10 września br., odniósł się do zarzutów podniesionych przez Społeczną Grupę Inicjatywną Lokatorów Mieszkań Komunalnych. Stwierdził on, iż mimo istniejących w przedmiotowej sprawie wątpliwości, Rada Miejska w Inowrocławiu na jednej z najbliższych sesji ponownie zajmie się określeniem zasad sprzedaży lokali mieszkalnych stanowiących własność gminy Miasto Inowrocław na rzecz ich najemców. Ponadto Przewodniczący oświadczył, że Rada Miejska w Inowrocławiu zamierza uwzględnić wnioski wynikające z aktualnego orzecznictwa w zakresie różnicowania upustów przy wykupie mieszkań komunalnych.
p.o. Zastępcy Dyrektora Wydziału Prawnego i Nadzoru
Maciej Barczyński

Docieranie do źródeł historycznych dających świadectwo zbrodni, a utrwalających pamięć o ofiarach-bohaterach wydatnie przyczyni się do przygotowania młodzieży do różnych ról w dorosłym życiu - kształtując postawy patriotyczne uczyć będzie zdolności postrzegania i kojarzenia, obudzi ciekawość poznawczą i chęć poznawania świata w oparciu o właściwie dobrane przykłady.

Realizacja projektu ma na celu integrację środowisk edukacyjnych, samorządowych, społeczności lokalnych do wspólnych działań rozwijając jednocześnie umiejętność twórczego myślenia i indywidualnej interpretacji zjawisk mających miejsce w dziejach naszego narodu i historii Europy.

Zastanawiam się kto chce zbić polityczny inetres na tej akcji ? Komu zależy, aby jątrzyć ranę ?
Jeżeli już mówimy o historii i wyciąganiu wniosków, to sięgnijmy głębiej i dalej. Zastanówmy się, jak doszło do rozbiorów Polski i kto grał główne skrzype. Zastanówmy się, czy obecna polityka dobrze służy Polsce, czy może wąskiej grupie osób, których chore ambicje spychają nas na margines Europy.

Bez względu jak zostanie odebrana moja wypowiedź powiem ktróko:
Przez 50 lat komunizmu (tak się powszechnie mówi, chociaż w Polasce go nie było) odbudowano kraj ze zniszczeń wojennych, pobudowno tysiące szkół, szpitali, mieszkań komunalnych , fabryk i zakładów pracy.
Przez 19 lat przemian sprzedano za bezcen zagranicznym podmiotom prawie wszystko. Nie mamy własnych zakładów pracy, banków, likwiduje się szkoły, szpitale, nie buduje mieszkań komunalnych (dla biednych), rodzimy handel zastapiono zagranicznymi marketami, rozłożono PKP, nie buduje się sieci autostrad, itd, itp.

Najsmutniesze, że ludzie wjeżdżają za chlebem, bo Ojczyzna nie potrafi wykarmić swoich synów. Powiedzenie: dwaniej rząd był na emigracji, a naród w kraju, a obecnie rząd w kraju, a naród na emigracji, wcale nie jest śmieszne. Ale jakże prawdziwe. I to powinno zastanowić tych, co tak bardzo rwali się do rządzenia. Niech się zajmą sprawami nadrzędnymi, a nie robieniem akcji sadzenia drzewek. To ich patriotyczny obowiązek.

Teraz ci "patrioci" nawołują do patriotyzmu i szukają sposobu, aby zaistnieś na czołówkach gazet. Jak na ironię, gazety również nie są polskie.

Program wyborczy KWW Związku Gmin Ziemi Wieluńskiej

Nasi kandydaci do poszczególnych Rad Gmin oraz Rady Powiatu wywodzą się z różnych środowisk, lecz łączy ich wspólny pogląd na przyszły rozwój regionu wieluńskiego.
Problemów, z którymi boryka się nasz region jest wiele. Kilka z nich powinno być rozwiązanych "już wczoraj".

Szanując swoich wyborców nie będziemy składać pustych obietnic. Chcemy podjąć i rozwiązać trudne, ale naszym zdaniem najważniejsze problemy naszej lokalnej społeczności, takie jak:
- odbudowę znajdujących się w bardzo złym stanie dróg powiatowych oraz budowę nowych odcinków dróg, łączących poszczególne miejscowości,
- radykalną poprawę przejazdu przez Wieluń, poprzez budowę nowych dróg oraz modernizację skrzyżowań,
- poprawę bezpieczeństwa rowerzystów, budując gdzie tylko jest to możliwe ścieżki rowerowe,
- budowę infrastruktury komunalnej (kanalizacja),
- budowę mieszkań komunalnych i socjalnych,
- budowę nowych nowoczesnych obiektów sportowo-rekreacyjnych.

Do realizacji powyższych celów chcemy wykorzystać środki:
- własne,
- z Unii Europejskiej, poprzez dobrze przygotowane wnioski na projekty inwestycyjne,
- z ograniczenia wydatków na administrację oraz zmniejszając diety radnych i wydatki na organizację propagandowych imprez,
- z sektora przedsiębiorców, poprzez realizację inwestycji w systemie publiczno-prywatnym.

Będziemy tworzyć klimat sprzyjający inwestorom, a w konsekwencji sprzyjającym tworzeniu nowych miejsc pracy poprzez:
- uproszczenie procedur administracyjnych,
- pomoc w poszukiwaniu terenów,
- kształcenie własnych kadr (dostosowanie profili kształcenia w szkołach ponadgimnazjalnych do potrzeb rynku).

Będziemy wspierać inicjatywy obywatelskie i pomagać organizacjom, które będą chciały współuczestniczyć w prowadzeniu działalności kulturalnej, sportowej i wychowawczej.

Nasze miasto i ziemia wieluńska to miejsce nie tylko pracy, ale i odpoczynku, miejsce zadbane i bezpieczne, miejsce w którym chce się żyć.

KWW Związku Gmin ZW

Wszystkie kontrole NIK mają dzisiaj jedną wspólną cechę. - Nikt się nimi nie przejmuje.

Zastanawiam się, po co i komu potrzebna jest ta instytucja? Wyniki kontroli wykazały nieudolność prezesa PLK Krzysztofa Celińskiego, bo Straż Ochrony Kolei jest jednostką organizacyjną zarządzanej przez niego spółki. Wykazały nieudolność prezesa Andrzeja Wacha, bo dworce kolejowe są jednostką organizacyjną PKP SA (dowody rzeczowe - zdjęcia - w tutejszej galerii). Wykazały karygodne łamanie ustawy o transporcie kolejowym i ustawy o ochronie osób i mienia przez Straż Ochrony Kolei. Wykazały nieudolność prezesów pasażerskich spółek przewozowych, bo to oni prawem przewozowym zobowiązani są zapewnić bezpieczeństwo podróżnym.

Wszyscy panowie mają się dobrze.

Celiński wygrał konkurs na zajmowane przez siebie stanowisko, bo minister Engelhardt wcześniej stwierdził, że nie ma się czego obawiać.

Wach również zaufanie ministra zdobył, ale chyba dlatego, że zatrudnił w KOW-ie człowieka zaradnego (właściciela siedmiu mieszkań w Warszawie - kawalerki, pięciu na wynajem i 200-metrowego komunalnego) Jana Marię Jackowskiego, czyli ojca Rydzyka plemię.

Cwana bestia ten Andrzejek! Jakie to przebiegłe?! Jakie przewidujące?! Pamiętam go jeszcze z nasiadówek w Komitecie Dzielnicowym PZPR Warszawskiego Węzła Kolejowego.

Krzysiu Supa też ma się dobrze jako członek zarządu PKP Intercity SA. To nic, że kontrola obejmowała okres, gdy dowodził on Strażą Ochrony Kolei. Istotne jest to, że w otoczeniu sobie podobnych odzianych w nowe, galowe mundury "generałów" składał hołdy sztandarem na Jasnej Górze. Dzięki mundurowi ze złotym szamerunkiem był tam widoczny.

Złotym szamerunkiem wyróżniał się też ówczesny zastępca komendanta głównego SOK ds. ochrony(!) inż.Józef Hałych, kogutowe wykopalisko z kresów południowo-wschodnich. Wysoka ocena (patrz protokół z kontroli NIK) jego zasług na rzecz poprawy bezpieczeństwa na obszarze kolejowym i w pociągach sprawiła, że awansował on po odejściu Supy z SOK na stanowisko komendanta głównego.

Warsewicz i Tereszczuk nie muszą się bać żadnych konsekwencji, ale jest to logiczne następstwo tego, co wyżej napisałem.

Nikowcy coś tam bąknęli o jakimś doniesieniu do prokuratury... Podpowiedziałem im nawet, że sześć lat temu też składałem..

A więc, składam na ręce posła Janusza Piechocińskiego z PSL i posła Krzysztofa Tchórzewskiego z PiS oficjalny wniosek o likwidację Najwyższej Izby Kontroli, jako organu nieskutecznego, pozbawionego autorytetu i dla budżetu szkodliwego. ...No tak, ale gdzie oni wtedy swoich powinowatych, znajomych i znajomych znajomych zatrudnią?

Cytat: Natomiast nowym zastępcą dyrektora ds. ekonomiczno - finansowych Wielkopolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych w Poznaniu został kojarzony z PiS Włodzimierz Wilkanowicz - były prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Poznaniu.

Wczoraj Włodzimierz Wilkanowicz, były prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej poznał powody odwołania z funkcji. Zwolniono go za zdewastowanie miejskiego budynku przy ulicy Roboczej i nie oddanie tej nieruchomości miastu, a także nieskuteczne negocjacje z Zarządem Komunalnych Zasobów Lokalowych w sprawie zapłaty miejskiej spółce za administrowanie mieszkaniami. Nieoficjalnie wiadomo, że podziękowano mu, bo nie bał się publicznie używać mocnych słów pod adresem swych przełożonych, w tym zastępcy prezydenta Poznania Mirosława Kruszyńskiego.
Jeszcze w lipcu prezydent Kruszyński publicznie deklarował, że jeśli MPGM nie dogada się z ZKZL (w grę wchodzi około 9 milionów złotych, które ZKZL ma zapłacić miejskiej spółce), to podziękuje za współpracę zarówno szefowi MPGM jak i Waldemarowi Flugelowi, dyrektorowi ZKZL.
– Od czwartku prezes Wilkanowicz nie pełni swej funkcji, ciekawe kiedy wyrzucony zostanie Waldemar Flugel?– pyta Piotr Różycki ze Związku Zawodowego Pracowników Komunalnych MPGM. P. Różycki głosował przeciwko odwołaniu prezesa Wilkanowicza. – Jeśli nie otrzymamy 9 milionów z ZKZL, to w listopadzie grozi nam utrata płynności finansowej – dodaje.
Mirosław Kruszyński nie zamierza się jednak pożegnać z dyrektorem Flugelem. – Na decyzję o odwołaniu prezesa Wilkanowicza wpłynęły obrazki jakie członkowie rady nadzorczej MPGM zobaczyli w miniony czwartek w budynku przy ulicy Roboczej. Dewastacja miejskiego majątku jest tak duża, że trzeba zrobić trzecią wycenę, żeby zdać tę nieruchomość spółce Targowiska. MPGM nie zadbało o te lokale i nie przekazało ich miastu. To dla mnie wystarczający powód, aby odwołać prezesa – tłumaczy M. Kruszyński.
– Byłem niepokorny i za to wyleciałem – komentuje krótko Wilkanowicz, który jeszcze kilka miesięcy temu chciał wnieść do sądu pozew przeciwko miastu za to, że samorząd działa na szkodę swej spółki. – W końcu jednak doszliśmy do porozumienia w sprawie pieniędzy. A w przypadku budynku przy Roboczej, to mimo naszych pism, miasto budynku odebrać nie chciało. Informowaliśmy kilkakrotnie, że przestajemy go ochraniać, bo dla spółki są to zbyt duże koszty. Sposób w jaki mi podziękowano budzi mój niesmak. Przerwano obrady, a kiedy wyszedłem, postawiono wniosek o moje odwołanie – kończy W. Wilkanowicz. kim

Źródło: Głos Wielkopolski


Imponująca kwota 36 mln zł zostanie w tym roku przeznaczona w Sieradzu na inwestycje. Nie oznacza to jednak, że mieszkańcy mogą liczyć na fajerwerki w postaci aquaparku czy już bardziej prozaicznego położenia asfaltu na wszystkich miejskich traktach, które teraz przypominają polne drogi. Sporą część kwoty pochłonie tylko jedno zadanie i to takie, które po wykonaniu nie będzie widoczne dla oka. Co zatem będzie można zobaczyć, jeśli plany zapisane w budżecie zostaną zrealizowane?

Największa z inwestycji to oczywiście budowa kanalizacji przy współudziale unijnego Funduszu Spójności. Kładzenie rur w mieście i gminie Sieradz ma w tym roku kosztować 23,4 mln zł. To właśnie z racji tej inwestycji wydatki miasta w 2009 roku opiewają na kwotę o 5,3 mln zł większą niż dochody ustalone na poziomie 103,5 mln zł. Deficyt budżetowy ma zostać pokryty z trzech źródeł: pożyczki, kredytu i sprzedaży obligacji komunalnych.

W "ziemię" pójdzie jeszcze 650 tys. zł przeznaczone na kanalizację deszczową w ul. Krakowskie Przedmieście oraz 150 tys. zł zadysponowane na kanalizację sanitarną w os. Reymonta. W gronie inwestycji związanych z budową infrastruktury jest jeszcze m.in. oświetlenie na terenie os. Droga Brzezińska (105 tys. zł) czy park rekreacji dla dzieci i młodzieży (75 tys. zł), który ma być wybudowany na nowych osiedlach do 2012 roku za 2 mln zł.

Miasto zaplanowało ponadto blisko 2 mln zł na budowę ul. Nowowiejskiego. Losy tej inwestycji się jednak jeszcze ważą. Dlaczego? Wniosek Sieradza o dofinansowanie tej inwestycji z programu tzw. schetynówek nie przeszedł, a miasto złożyło protest. Wiadomo już za to na pewno, że powstawać będą chodniki w parku im. Broniewskiego. To kosztem 150 tys. zł. Natomiast zakup gruntów pod budowę dróg pochłonie 500 tys. zł, a budynek na mieszkania socjalne zaplanowany na ul. Elewatorowej prawie 610 tys. zł. To ostatnie zadanie ma być sfinalizowane w 2010 roku łącznym kosztem 2,4 mln zł.

Cieszyć z inwestycji mają się także najmłodsi. To za sprawą m.in. sali gimnastycznej, która już powstaje przy Szkole Podstawowej nr 6. W tym roku inwestycja pochłonie 1,6 mln zł. Wśród planów oświatowych znaleźć można też modernizację części boiska szkolnego przy sieradzkim Gimnazjum nr 2 (70 tys. zł) oraz termomodernizację poszczególnych placówek. Na ten ostatni cel zarezerwowano w budżecie prawie 1,1 mln zł.


zrodlo: http://sieradz.naszemiast...nia/946879.html

Jeżeli ktokolwiek nie rozumie treści moich postów, to ja juz nic nie poradzę. Widocznie nadajemy na innych falach i w tym temacie zamykam dyskusje z mojej strony na temat oswiadczeń.
Co do braku odpowiedzi na lemat gospodarki lokalami w poprzednich kadencjach, to pozwole sobie przypomnieć, że istniało kilka kolejnych uchwał na temat sprzedazy lokali i nie było tak, ze niczego w tej sprawie noe zrobiono. Demokracja rodzi sie powoli. Także kolejne kadencje uczyły się tej demokracji, ponieważ w Polsce nikt nie miał doswiadczeń w tej mierze. Do 2002 roku gminami zarządzały zarządy i to one były wyznacznikami i projektodawcami wielu uchwał. W Gnieźnie rządziły WSZYSTKIE ugrupowania, zatem nie rozumiem wycieczek personalnych kierowanych do Ziemi Gnieźnieńskiej.
Faktem jest, że sprzedaż mieszkań komunalnych szła powoli. Obserwowalismy tę sprzedaż. W procesie przemian zauwazylismy, że dalej tak byc nie może. Złozyło się na to wiele czynników, wśród których wymienię: zubożenie społeczeństwa ( a więc brak pieniedzy na zakup dośc drogich mieszkań), nadto dało się zauwazyc pewną nieudolność w zarządzaniu zasobem mieszkaniowym. Doszlismy do wniosku, że najlepiej zarzadzane będą te zasoby przez właścicieli lub współwłascicieli.
Sa także inne względy, nazwałabym je - polityczne. One również były powodem, że należało teraz tę sprawę załatwić.
I nie uciekam od odpowiedzi na zadane pytania, tylko chcę, by te moja odpowiedzi były przyjmowane także odpowiedzialnie, jak odpowiedzialnie staram sie podchodzić do każdego tematu. Nie wiem, czy tak łatwo rozgrzeszyli by nas mieszkańcy kilka lat temu, gdybysmy "na hurra" zaczęli za bezcen sprzedawać mieszkania? Ale teraz, kiedy społeczeństwo same dostrzegło, że nie ma innej drogi wyjścia, kiedy wiele setek ludzi zwróciło sie do nas, tak, własnie do nas, z taka propozycją, to uważaliśmy po rozważeniu wszystkiego za i przeciw, że nalezy tę sprawę własnie w ten sposób załatwić. Służę wieloma dokumentami a także protokołami ze spotkań z mieszkańcami naszego miasta, które nas, członków Ziemi Gnieźnieńskiej obdarza coraz większym zaufaniem.

wrzucam bo moim zdaniem temat ważny choć pewnie niestety nie wszyscy jeszcze wiedzą:

http://www.zgorzelec.com/...late_cell=c_kmc

http://www.hektor-tarnow.eu/index2.html

wybrany fragment najważniejszy bo czas niestety ucieka...:

W związku z przygotowaniem „ZINTEGROWANEGO LOKALNEGO PROGRAMU REWITALIZACJI MIASTA ZGORZELEC NA LATA 2007 - 2015"odbędą się I spotkania konsultacyjne w dniu 16 listopada 2006 r. w Domu Kultury w Zgorzelcu (ul. Parkowa 1) dla wszystkich osób zainteresowanych udziałem w programie. Podczas spotkań konsultacyjnych przedstawiona zostanie ogólna koncepcja ZINTEGROWANEGO LOKALNEGO PROGRAMU REWITAUZACJI MIASTA ZGORZELEC NA LATA 2007 - 2015", wyniki prac związanych z delimitacją obszarów problemowych w ujęciu przestrzennym oraz warunki jakie muszą być spełnione przez beneficjantów końcowych, aby mogli umieścić swoje zadania w ZINTEGROWANYM LOKALNYM PROGRAMIE REWITALIZACJI MIASTA ZGORZELEC
Spotkania konsultacyjne dotyczące programu rewitalizacji Zgorzelca odbędą się 16 listopada 2006 r. w Miejskim Domu Kultury w Zgorzelcu (ul. Parkowa 1) według następującego harmonogramu:
godz. 14.00 Dyrektorzy komórek organizacyjnych UM w Zgorzelcu, Jednostki organizacyjne Miasta Zgorzelec,
Przedsiębiorstwa gospodarki komunalnej, Instytucje edukacji, kultury i Sportu
godz. 15.00 Urzędy i instytucje użyteczności publicznej, Stowarzyszenia i fundacje, Kościoły i związki wyznaniowe
godz. 16.00 Spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe, podmioty gospodarcze będące właścicielami obiektów objętych rewitalizacją w dziedzinie oświaty, kultury, zdrowia, sportu oraz realizujące inne zadania publiczne na rzecz miasta, w tym właściciele budynków wpisanych do rejestru konserwatora zabytków.
godz. 17.00 Podsumowanie

trzeba się dokładnie wczytać w zestawienie zadań inwestycyjnych i poszukać gdzie możnaby się zmieścić z jakimś pomysłem ale opcji jest wiele i można wyrwać 85% dofinansowania, szkoda byłoby stracić...
Więcej informacji Pani Duniec Falasa 075 7759929
termin składania wniosków minie 20 listopada

Wnioski załatwia UM Krakowa - pl. Wszystkich Świętych 8, ale druki pobierasz i składasz podanie w Krakowie ul. Wielopole 17 - Wydział Mieszkalnictwa UMK. Tam też jest informacja.

Bycie klientem MOPSu podnosi szanse na otrzymanie lokalu. Czytaj uważnie co i jak wypełniasz. Na wszystko trzeba mieć podkładki, inaczej tracisz punkty.
i dalej - wg prawa ustanowionego na terenie gminy Kraków po spełnieniu warunków umożliwiających staranie się o przydział lokalu z puli zasobów gminnych trafiasz do jednej z grup osób ubiegających się o mieszkania komunalne. W 2008 roku podział nastąpił wg kryteriów (oficjalnie na podstawie BIP ostateczna lista mieszkaniowa, Kraków, bodajże lipiec lub sierpień)
1. z tytułu warunków niemieszkalnych;
2. z tytułu usamodzielnienia wychowanków placówek opiekuńczo-wychowawczych oraz rodzin zastępczych
3. z tytułu utraty tytułu prawnego wskutek upływu trzyletniego terminu wypowiedzenia umowy najmu
4. z tytułu zamiany z urzędu na lokal o większej powierzchni pokoi
5. z tytułu zamiany z urzędu na inny lokal, ze względu na wiek lub stan zdrowia
Mieszkania nie są dzielone po równo na grupy. Na przykład w Twoim przypadku nie masz szans otrzymać lokalu komunalnego wybudowanego w nowych blokach na os. Ruczaj - gdzie wolnych lokali jest sporo i szanse są największe, gdyż tam kandydaci z grupy socjalnych trafiają wyłącznie oddając swoje poprzednie mieszkanie komunalne, posiadając doskonałą opinię na policję i pozytywny wywiad robiony przez urzędników z UMK. Będziesz w grupie gdzie możesz dostać lokal po kimś - jedyny pozytyw wyremontowany na koszt miasta. Ile będziesz czekał nie wiem i nie pytaj o to. Po roku albo dwóch widząc ile masz punktów i gdzie się plasujesz na listach dowiesz się kiedy mniej więcej je dostaniesz....
Sorry za ten przydługi koniec ale sądzę, że to wyjaśnia wątpliwości i zamyka spekulacje w tym kierunku....

No to jedziemy dalej...

"Pudzian" chce mieszkania

Mariusz Pudzianowski - jeden z najlepiej zarabiających ludzi w Polsce - wyciągnął rękę po pomoc do miasta - oburza się "Fakt". Najsilniejszy człowiek świata zapragnął mieszkania komunalnego na jednym z łódzkich osiedli.

Pudzianowski upatrzył sobie lokum na Janowie lub Olechowie. Siłacz twierdzi, że prawo mu na to pozwala. Czy na pewno? - zastanawia się gazeta.

Komunalny lokal może otrzymać ten, kto ma na tyle dobre zarobki, by bez problemu płacić czynsz. Ten warunek "Pudzian" spełnia. Drugi warunek jest taki, że trzeba w zamian oddać miastu swoje dotychczasowe mieszkanie w Łodzi. A Pudzianowski nie ma takiego lokum, ponieważ w Łodzi nie mieszka. Czy mu to nie przeszkadza zabiegać o pomoc miasta? A skądże!

Mało tego, chwali się posiadaniem wygodnego domu w Białej Rawskiej, który cały czas rozbudowuje. Rozbija się drogimi samochodami: hummerem, audi, jeepem, mercedesem klasy S. Takiego bogacza jak Pudzianowski stać na niejedno mieszkanie na łódzkim osiedlu. On jednak woli iść na łatwiznę.

Sprawa mieszkania dla "Pudziana" oburza tym bardziej, że jest to już drugi przypadek, kiedy prezydent Łodzi Jerzy Kropwinicki ma zamiar dać mieszkanie komunalne komuś, kto nie mieszka w mieście i kogo stać na zakup własnych czterech kątów na wolnym rynku - pisze "Fakt". Tak było z Małgorzatą Potocką, szefową łódzkiej telewizji, która cieszy się wygodnym mieszkankiem komunalnym. O tym, czy "Pudzian" dostanie od miasta lokal, musi zdecydować jeszcze komisja gospodarki mieszkaniowej i komunalnej Rady Miasta Łodzi. Wniosek "Pudziana" już do niej trafił. Prawdopodobnie będzie rozpatrywany na najbliższym, poniedziałkowym posiedzeniu.

Sprawa wydaje się przesądzona. Sam Mariusz Pudzianowski w rozmowie z "Faktem" twierdzi, że mieszkanie otrzyma, i że nawet już je widział. - Odwiedziłem kilka lokali i wybrałem dla siebie odpowiedni - mówi.

interia.pl

Chytrosc ludzka nie zna granic

Czym sie rózni mieszkanie socjalne od komunalnego czy kryteria dochodowe są takie same? Czy wnioski o mieszkanie komunalne składa sie osobno?Czy jeżeli staram sie o mieszkanie socjalne mogę dostac komunalne?

zniszczony dworek potrzebuje gospodarza
Zniszczony dworek potrzebuje gospodarza
Mikołaj Chrzan
2007-01-19, ostatnia aktualizacja 2007-01-19 20:43
W pięknym gdańskim parku marnieje stary dworek. Zaniepokojeni mieszkańcy zaalarmowali "Gazetę". Urzędnicy: pracujemy nad tym, by powstało tam przedszkole.
Park w Jasieniu - u zbiegu ulic Zwierzynieckiej i Jasieńskiej - to jeden z niewielu terenów zielonych w tej dzielnicy Gdańska. Przez długie lata było to zarośnięte, podmokłe i omijane przez mieszkańców miejsce. Sześć lat temu miasto - kosztem ok. pół miliona złotych - odnowiło zabytkowy park (jego początki sięgają XVIII wieku). Wycięto chwasty, zasadzono trawę i krzewy, wytyczono ścieżki i ustawiono ławki. Powstał też plac zabaw.
- Park jest piękny, ale warto też coś zrobić ze stojącym tam zabytkowym dworkiem - mówi mieszkaniec Jasienia, który zadzwonił do naszej redakcji.
Skrzydło starego dworku zajmują mieszkania. Ale reszta budynku, w której kiedyś mieściła się przychodnia lekarska, jest pusta. Lecznicę zamknięto ze względu na zły stan techniczny gmachu.
- Teraz w powybijanych oknach hula wiatr. Do środka czasem chyba jakoś dostają się chuligani i dworek popada w coraz większą ruinę - opowiada nasz Czytelnik.
Odwiedziliśmy park w Jasieniu. W pomieszczeniach dworku widać pozostałości po poczekalni i gabinetach lekarskich, na ścianach wymalowane są wulgarne napisy.
Budynek należy do miasta. O jego przyszłość zapytaliśmy Dimitrisa Skurasa, dyrektora wydziału gospodarki komunalnej gdańskiego magistratu.
- Nie znam historii tego obiektu. Wiem, że w naszej ewidencji, jako budynek wolny, został zarejestrowany dopiero w ubiegłym roku - mówi Skuras.
Jest już jednak pomysł na jego wykorzystanie. - Do miasta wpłynęła oferta od firmy, która jest zainteresowana utworzeniem w tym miejscu przedszkola - mówi. - Procedury są w toku. Z uwagi na użyteczność publiczną takiego obiektu budynek mógłby zostać wynajęty w trybie bezprzetargowym. Na taką operację zgodę muszą wyrazić jednak radni. Odpowiedni wniosek do rady miasta wyślemy najprawdopodobniej pod koniec stycznia.
Jeśli pomysł z przedszkolem nie zostanie zrealizowany, rozważane będą inne możliwości zagospodarowania dworku. - Będziemy szukali innych chętnych. Być może okaże się także, że lepiej go najpierw wyremontować, a dopiero później oddać najemcy. Ostateczna decyzja należy do prezydenta - wyjaśnia Skuras.

Pani Lilianno, dość lobbowania na rzecz radnej Magdaleny.

Przejrzystości w Gminie brak, a działania dużej części radnych sprzyjają zaciemnianiu sytuacji. Są zasady wspólne dla wszystkich, których należy przestrzegać i zgodnie z nimi postępować.
Nawet - jeśli samemu ustaliło się te zasady. A może - zwłaszcza wtedy !

Panie Tomaszu, będę „lobbować” na rzecz radnej Magdaleny i wspierać ją moim doświadczeniem zawodowym ( o ile będzie chciała korzystać z mojej pomocy bo po 3 latach „uczeń przerósł mistrza”) ponieważ uważam ze należy wspierać młodych adeptów samorządowych.
W przeciwieństwie do pana, radna Magdalena nie zajmuje się dyrdymałami ( wieszanie plakatów, rozmowy telefoniczne itd.) tylko dzięki jej dbałości „o przejrzystość w Gminie i pilnowania zasad wspólnych dla wszystkich których należy przestrzegać i zgodnie z nimi postępować” od początku tej kadencji zajęła się m.in. sprawami:
1. zakupu samochodu przez Burmistrza – jako pierwsza zgłosiła interpelację w tej sprawie i po zebraniu dokumentów źródłowych przekazała sprawę do Komisji Rewizyjnej na wniosek której sprawa trafiła do prokuratury,
2. zwracała uwagę na zawartość merytoryczną zmian w uchwałach budżetowych,
3. prawidłowości przydzielenia mieszkań komunalnych i sposobu wypłacania wynagrodzenia członkom komisji mieszkaniowej ( co pana zajmuje obecnie choć to radna Magdalena kilka miesięcy temu składała interpelacje w tej sprawie zwracając uwagę na nieprawidłowości)
Zapewne spraw przejrzystości w Gminie którymi zajmowała się radna Magdalena było dużo więcej ale te utkwiły w mojej pamięci.
Myślę panie Tomaszu że i pan powinien sięgnąć do doświadczeń swojej „starszej” koleżanki Pani Janiny Nikitińskiej i zamiast mnie kupować kwiaty na koniec kadencji, powinien pan już dziś kupić bukiet i poprosić tą mądrą osobę o parę lekcji wiedzy samorządowej, a wówczas ma pan 100% gwarancji że gdy zostanie pan radnym w następnej kadencji ( czego panu naprawdę życzę) będzie pan posiadał taki zasób wiedzy jak radna Magdalena i zajmował się będzie pan sprawami naprawdę istotnymi dla mieszkańców Gryfina.

Yeah!! dzis ostani dzien w pracy, od jutra dostalem dwa dni urlopu, czyli bede lezec do gory brzuszkiem, badz w pozycji siedzacej napieprzal w xiaszka kochanego...!!
wreszcie sie wyspie, bo jak wezme pod uwage dzien dzisiejszy, kiedy to padalem na ryj przy malenkim nawet ziewnieciu, to nasuwa mi sie jeden wniosek, jestem przemeczony...musze zazyc dobrego wypoczynku, tak tak drodzy sluchacze radia M, pamietajcie zlo nigdy nie spi, czai sie w ciemnosciach, techno jest dla wyznawcow szatana, seks przed slubem grozi kara boska (jebnie cie piorun zboczencu), mieszkanie w akademiku z kobietami, to jest przestepstwo karane smiercia, picie, walenie, uzywanie,
slodzenie, wstrzykiwanie, wciaganie, wszystko to zle i okropne, pamietajcie o tym, bom ja prawdziwy wyznawca kultu szostego oka i wiem co jest zle!!
z tej to okazji chcialbym zwrocic sie do szanowanego, popychanego, ponizanego i lubianego ojca imperatora, Tadeusza Pierdzyka (dr-wu wie o co kaman) o zaakceptowanie mojego tworu, ktorym jest nowy kult, ktory swoja popularnoscia moze pobic na glowe nawet buddyzm...jest to kult Kakaowego Demonicznego Oka Rozpusty i Rozkładu, wzywam wszelkich ludzi ktorzy chca dolaczyc do naszego kultu, by skontaktowali sie ze mna poprzez telepatie odbytowa, pierdnijcie trzy razy a ja sie odezwe, przysiegam!!
Zapytacie skad ta idea kultu?? no coz ogolnie rzecz biorac powstal on z nudow i braku lepszych perspektyw w zyciu, a takze dzieki temu ze dzialalnosc religijna nie podlega opodatkowaniu wlasciwie to byl glowny powod dla ktorego zmienilem swoje wyznanie, nasza nowa rozglosnia radiowa, jest w pelni wyposazona, sprzet jest w najlepszym wydaniu, sponsorzy bardzo hojni, z usmiechem wspomagaja nasza dzialalnosc, dzieki temu rozglosnia Radia Ma(w)ryja the Hard Rock Station bedzie istniec zawsze,
moje przyszle dzieci, przylaczcie sie poki jest jeszcze czas, bo zbliza sie apokalipsa, 200 aniolow spadnie z nieba, nadejdzie pora obiadowa i nikogo juz tu nie bedzie, zupa wystygnie, jablka zgnija, larwy zlarwieja, sol zmieni sie w here, hera w cukier, kawa w kal i wszystko bedzie na odwrot, jestem pokrecony jak cale grono moich wyznawcow, jestesmy jednak szczesliwi ze istniejemy w swiecie rzadzonym przez uzywki i sluzby komunalne...koncze to pieprzenie, sam sie boje tych wywodow, pozdrawiam
serdecznie wszystkich przyszlych akolitow, cya

Wie ktoś może czy jeśli mieszkam w Zabrzu to mogę złożyć wniosek o mieszkanie komunalne w innym mieście??



Miasto blokuje wykup mieszkań komunalnych

Tomasz Wydmuch czuje się przez miasto oszukany. Uważa, że wniosek o wykup mieszkania złożony w maju powinien zostać rozpatrzony na starych zasadach.

35 wniosków o wykup mieszkań komunalnych zostanie rozpatrzonych negatywnie. Nie podlegają nowej uchwale, która obowiązuje od października. Według niej, lokale mogą kupić jedynie osoby, które mieszkają w budynkach zarządzanych przez wspólnoty mieszkaniowe.

Rodzina Wydmuchów o wykup swojego mieszkania zaczęła stać się pod koniec maja tego roku. 31. tego miesiąca wniosek został złożony w wydziale geodezji i gospodarki nieruchomościami Urzędu Miasta.

- Po kilku tygodniach otrzymaliśmy pismo, w którym przepraszano nas za zwłokę. Napisano, że musimy jeszcze poczekać na odpowiedź, bo jest dużo wniosków. Czekaliśmy na nią pięć miesięcy - tłumaczy Tomasz Wydmuch.

Termin ostatecznej odpowiedzi zbiegł się z przyjęciem przez Radę Miasta uchwały, która blokuje niektórym osobom wykup mieszkań. Państwo Wydmuch znaleźli się wśród 35 rodzin, które swoich mieszkań kupić już nie będą mogły.

- To jawna kpina z mieszkańców. Nasz wniosek był przez władze miasta przetrzymywany. Ponadto otrzymaliśmy odmowę po 12 dniach od przyjęcia uchwały, która jeszcze tak naprawdę nie weszła w życie. Czyli bez podstaw prawnych odmówiono nam wykupu mieszkania. Mamy nadzieję, że miasto jeszcze raz przeanalizuje całą sytuację i rozpatrzy nasze wnioski na podstawie poprzednich uchwał, które obowiązywały w momencie złożenia dokumentów - dodaje Wydmuch.

Miasto do prośby mieszkańców się nie przychyli. Zastępca prezydenta Jan Michalik podtrzymuje decyzję Rady Miasta. Zmian w uchwale nie będzie.

- Te osoby mogą jedynie poszukać sobie innego lokalu, który znajduje się w budynku zarządzanym przez wspólnotę. Innej możliwości nie ma. Przypominam, że na wykup mieszkania pozostało jeszcze siedem miesięcy. Od końca czerwca przyszłego roku zniesiemy bonifikaty na wykup mieszkań - dodaje Michalik.

Mieszkańcy o radę poprosili prawnika. Okazało się, że miasto nie złamało prawa, więc nie ma podstaw do kierowania sprawy do sądu. Wszystko zależy od woli chorzowskich władz.

- Czujemy się oszukani. Prace nad uchwałą nie trwają przecież tydzień. Ktoś mógł nas już w czerwcu poinformować, że takie zmiany prawa lokalowego są planowane. Propozycja szukania innego mieszkania jest nie do przyjęcia. Jak człowiek 40 lat mieszka w jednym miejscu, to nie przeprowadzi się tylko z powodu zmiany przepisów - denerwuje się Wydmuch

*******************************************

i co tu jeszcze komentować...

Pośrednicy bez licencji legalni
13.03.2007 18:35

Pośrednicy i zarządcy nieruchomości, a także rzeczoznawcy majątkowi będą mogli wykonywać swój zawód bez licencji - zakłada projekt nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami, którego pierwsze czytanie odbyło się na dzisiejszym posiedzeniu sejmowej Komisji Infrastruktury.

Jak wyjaśnił prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości Aleksander Scheller, obecnie bez licencji nie można wykonywać tych trzech zawodów. Trzeba zdobyć odpowiednie uprawnienia zakończone egzaminem państwowym.
- Te wymagania potwierdzają posiadanie niezbędnej wiedzy, która jest potrzebna do tego, by zajmować się zarządzaniem czy wyceną nieruchomości - uważa Scheller.

Dodał, że osoby prowadzące taką działalność bez uprawnień będą zwolnione z ubezpieczenia działalności zawodowej. Chodzi o błędy, które np. pośrednik może popełnić na szkodę klienta. Obecnie klient może dochodzić swoich roszczeń z polisy pośrednika.

- Nowe przepisy nie będą już chronić klienta korzystającego z usług pośrednika czy zarządcy nieruchomości - podkreślił.

Z projektu wynika, że pośrednicy wynajmujący lokale mieszkalne oraz inne nieruchomości przemysłowe będą musieli przekazywać informacje o umowie najmu do gminy.

Projekt skraca również okres zawieszenia postępowania podziału nieruchomości z 12 do 6 miesięcy. Do tej pory urząd gminy na wniosek właściciela nieruchomości, mógł przerwać na rok postępowanie w sprawie podziału nieruchomości.

Projekt uprości także procedury związane z wykupem mieszkań komunalnych przez dotychczasowych najemców. Mieszkania te będą szybciej trafiały do obrotu na rynku wtórnym.

Jak podkreślił podczas posiedzenia komisji wiceminister budownictwa Piotr Styczeń, projekt nowelizacji ustawy po raz pierwszy kompleksowo reguluje sprawy związane m.in. z wyceną oraz taksacją nieruchomości, z ustalaniem cen i opłat za nieruchomość.

- Projekt nie powinien znacząco wpłynąć na wydatki i dochody budżetu jednostek samorządu terytorialnego oraz budżetu państwa. Zaproponowane zmiany nie powodują nowych dodatkowych obciążeń tych budżetów - czytamy w uzasadnieniu do projektu.

Projekt został skierowany do nadzwyczajnej podkomisji.

(PAP)

HUUUUUUUUUURAAAAAAAAA!!!!!

Długa kolejka po cztery kąty

Cztery tysiące wrocławian czeka na mieszkania komunalne. W styczniu będą musieli załatwiać nowe formalności.

Do każdej osoby, która starała się w kończącym się roku o mieszkanie komunalne i nie dostała go, magistrat wyśle w styczniu ankietę. Jej wypełnienie to warunek, by nie zniknąć z listy oczekujących na cztery kąty. Druk będą musieli wypełnić nawet ci, którzy o lokal walczą już od kilku lat i dawno przekazali niezbędne dokumenty urzędnikom. Takich ludzi jest około 2 tysięcy.

Dlaczego ankiety trzeba wypełniać na nowo?
- Bo sytuacja osoby starającej się o mieszkanie mogła się zmienić przez dwanaście ostatnich miesięcy - wyjaśnia Krystyna Paterek, kierownik działu lokali socjalnych w magistracie. - Komuś mogło się urodzić dziecko, ktoś mógł wziąć ślub. Musimy mieć aktualne informacje, nim przyznamy lokale - tłumaczy.

Na podstawie wszystkich informacji z ankiet specjalna komisja przyzna wrocławianom punkty. Ci, którzy będą mieli ich najwięcej, trafią na początek kolejki po klucze do mieszkań. O liczbie punktów decydują głównie zarobki i to, gdzie się obecnie mieszka.
A kolejka po mieszkania jest bardzo długa. Do tej pory do urzędu miasta wpłynęło około 4 tysięcy wniosków.

W tym roku we Wrocławiu przyznano około pięciuset mieszkań komunalnych. Ile będzie ich w przyszłym roku? Tego w magistracie jeszcze nie wiedzą. Powód? Wolne lokale gminne pojawiają się we Wrocławiu głównie wtedy, gdy ich dotychczasowi najemcy umierają albo rezygnują z lokalu.

W tym roku gmina wybudowała tylko jeden dom - przy ulicy Górniczej. Powstało tam 120 mieszkań. W przyszłym roku ma zakończyć się budowa nowych bloków przy Jedności Narodowej, Pułaskiego oraz Pomorskiej.

Z roku na rok liczba mieszkań komunalnych we Wrocławiu maleje. W 2003 roku było ich 55 tysięcy. Teraz jest o prawie 5 tysięcy mniej.
Na mieszkanie komunalne czeka się od kilku miesięcy nawet do kilku lat

Joanna Muracka - POLSKA Gazeta Wrocławska

http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/801566.html

Gmina Wrocław rusza z remontami pustostanów

Patryk W. Młynek 2008-04-28, ostatnia aktualizacja 2008-04-28 17:34

Wrocławski Zarząd Zasobu Komunalnego rozstrzygnął przetarg na remont 70 pustostanów. Wciąż niezamieszkanych lokali jest we Wrocławiu około tysiąca
Pustostany straszą głównie w Śródmieściu. Są to mieszkania opuszczone przez najemców (np. z powodu ich śmierci) bądź tak zniszczone, że nie nadają się do mieszkania. Tych ostatnich jest najwięcej. Niektóre z nich czekają na renowację od kilkunastu lat.

Urząd miasta chce remontować około 300 pustostanów rocznie. Izabela Czuban, rzeczniczka ZZK: - W tym roku na kompleksowe remonty pustych mieszkań mamy 3,5 mln zł.

Robotnicy wymienią w nich podłogi, instalacje elektryczne i sanitarne, stolarkę okienną i drzwi. Każde mieszkanie wyposażą w kuchnię gazową. Tam, gdzie się da, zamontują WC i przyłączą ciepłą wodę i ogrzewanie z miejskiej sieci. Na razie jednak centralne ogrzewanie ma tylko 30 proc. mieszkań komunalnych, w pozostałych lokatorzy palą w piecach kaflowych. Ciepłą wodę z miejskiej sieci ma natomiast około 26 proc. komunalnych budynków. Czuban: - Pustostany, które z przyczyn technicznych będą lokalami o niższym standardzie, przeznaczymy na mieszkania socjalne dla osób najuboższych lub eksmitowanych. Te o wyższym standardzie staną się z kolei mieszkaniami komunalnymi. Natomiast część z nich będzie pełnić funkcje lokali zamiennych.

Będą w nich mieszkać lokatorzy, którzy np. na czas remontu zostali czasowo wykwaterowani ze swoich mieszkań.

Taki budynek "zamienny" jest obecnie remontowany przy Mieleckiej 33. Gmina już teraz remontuje w sumie około 40 lokali, m.in. przy Pleszewskiej, Rydygiera, Sępa-Szarzyńskiego, Orląt Lwowskich i Worcella.

Przez ostatnie cztery lata ZZK wyremontował 1000 pustostanów za około 24 mln zł. Po remontach mieszkania przejmuje wydział lokali mieszkalnych i przydziela je potrzebującym. Julia Wach z Departamentu Nieruchomości i Eksploatacji Urzędu Miejskiego Wrocławia: - Lokal jeszcze przed rozpoczęciem remontu ma wskazanego przyszłego najemcę.

Ubiegający się o lokale komunalne muszą we wniosku podać m.in. aktualne miejsce zamieszkania oraz dochód własny i rodziny. Największe szanse na lokal od gminy mają osoby bez stałego dochodu, ubogie, najczęściej wielodzietne rodziny pozostające bez własnego mieszkania. Gmina, oprócz dochodu, uwzględnia także dotychczasowe warunki, w jakich żyje wnioskodawca. Im więcej osób przebywa na metrze kwadratowym powierzchni, tym łatwiej takiej osobie dostać mieszkanie.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,5163863.html

Więcej czasu na spisanie nieruchomości

Ireneusz Walencik 27-05-2008, ostatnia aktualizacja 27-05-2008 07:50

Posłowie chcą przedłużyć ustawowe terminy uporządkowania stanu prawnego nieruchomości samorządowych i państwowych

Ustawa z 7 września 2007 r. o ujawnieniu w księgach wieczystych prawa własności nieruchomości Skarbu Państwa oraz samorządów zobowiązała starostów do sporządzenia wykazów nieruchomości, które z mocy prawa przeszły na własność Skarbu Państwa, oraz tych, które są własnością jednostek samorządu terytorialnego. Spisane mają być także nieruchomości zabudowane, które nie są w posiadaniu właścicieli prywatnych i w których mieszkają lokatorzy. Chodzi zwłaszcza o domy na Ziemiach Odzyskanych – w księgach wieczystych bardzo często figurują wciąż ich dawni właściciele.

Na sporządzenie tych spisów – zadanie zlecone z zakresu administracji rządowej – ustawa dała starostom sześć miesięcy. Termin minął 19 maja.

Znacznie wcześniej jednak przedstawiciele samorządów powiatowych ostrzegali rząd, iż wykonanie na czas zleconego im zadania jest nierealne. W kwietniu Zgromadzenie Ogólne Związku Powiatów Polskich, apelując o pilną nowelizację ustawy, alarmowało, iż ‼niezbędne jest wykonanie, przez starostów gospodarujących tymi zasobami, szeregu czynności technicznych, formalnych i prawnych, których wykonanie w terminie do 19 maja 2008 r. jest niemożliwe”.

W sukurs przyszli posłowie PO, którzy na początku maja złożyli w Sejmie projekt nowelizacji. Proponują, by termin do sporządzenia wykazów nieruchomości przedłużyć do 18 miesięcy, czyli do 19 maja 2009 r.

Chcą również, aby dzisiejszy 12-miesięczny termin na składanie w sądach rejonowych wniosków o ujawnienie w księgach wieczystych praw własności nieruchomości państwowych lub komunalnych przez starostów, marszałków województw, wójtów i burmistrzów bądź przez inne jednostki organizacyjne (np. Agencję Nieruchomości Rolnych, Lasy Państwowe) wydłużyć do 24 miesięcy. Zamiast 19 listopada 2008 r. upływałby więc rok później.

Pierwsze czytanie projektu odbędzie się dziś podczas połączonego posiedzenia sejmowych komisji samorządu oraz sprawiedliwości. Sprawa jest pilna, ponieważ ustawa daje wojewodom prawo nakładania kar pieniężnych na osoby zobowiązane do ujawnienia w księgach prawa własności nieruchomości państwowej lub samorządowej, które nie złożą na czas wniosku do sądu. Kara może wynieść od jednego do trzech miesięcznych wynagrodzeń za pracę.

Źródło : Rzeczpospolita

http://www.rp.pl/artykul/139715.html

I wariant trzeci. Piszą w MSI i w Nowinach Gliwickich i innych lokalnych gazetach, że planuje się wystąpić z wnioskiem o unijne pieniądze na rewitalizację rzeczonego kwartału. Ogłaszają, że jest np. miesiąc, aby mieszkańcy mogli zgłosić swoje sugestie, propozycje, pomysły. Potem będzie rozpisany konkurs na projekt rewitalizacji i w zamówieniu na projekt będą wyszczególnione najlepsze pomysły (sugestie) zgłoszone przez obywateli. Potem jest wystawienie projektów, rozstrzygnięcie konkursu, jeszcze później na placu Rzeźniczym stawiają bilboard ze zdjęciem zwycięskiego projektu. Po jakimś czasie projekt zyskuje akceptację odpowiednich instytucji, wpływają pieniądze i zaczynają się prace nad realizacją pomysłu. Niektórzy obywatele pokazują swoim zamiejscowym gościom zdjęcie na bilboardzie i mówią – popatrz, zaprojektowali te klomby na tym skwerku, tak jak ja sugerowałem, kiedy robili sondaż w tej sprawie, rok temu. I nie wytną tego starego drzewa, mój sąsiad zasugerował, żeby go nie wycinać, tylko umieścić w takiej jakby studni, która powstanie po tym, jak poziom chodnika w tym miejscu podniesie się o 1 metr. I zamiast kłaść tutaj betonową kostkę zdecydowali jednak, żeby użyć te stare granitowe kostki, które zdjęli 5 lat temu przy remoncie nawierzchni na ul. Jakiejśtam.


Wszystko pięknie, tylko pomyśl ile by to trwało. Miesiąc na konsultację tu, miesiąc na konsultację tam. I tak zawsze łapiemy różne spóźnienia w trakcie realizacji, więc każdy dzień jest cenny. Tym bardziej, że co by tak naprawdę dały konsultacje w sprawie - dajmy na to - DTŚ skoro ona ma tylko dwa warianty: budować i nie budować, a jeden gorszy od drugiego. Poza tym, miasto musi czasem podejmować tzw. "niepopularne decyzje", a w takim przypadku trudno o konsultację, bo wiadomo, że mało kto się na to zgodzi, ale decyzję podjąć trzeba. Weźmy np. decyzję o podniesieniu czynszu w mieszkaniach komunalnych.

Do tego jeszcze te wszystkie artykuły informayjne. Teoretycznie takie artykuły się pojawiają. Wczoran np. przeczytałem w MSI, że jeszcze w tym roku będzie remontowana nawierzchnia ul. Średniej. Mają rozebrać kostkę, wyrównać wszystko i ułożyć ją z powrotem. Myślę, że możesz już dzisiaj startować z własnymi wnioskami na ten temat.

No na takiej prostej podstawie, że jak lokalna gazeta pyta lokalnych mieszkańców, to oni chyba nie analizują jak się sprawy mają w Warszawie czy Poznaniu, tylko na podstawie własnego grajdołka oceniają swoje perspektywy życiowe...


No cóż, lepsze wrogiem dobrego. Ludzie wyjeżdżają w końcu z całej Polski, więc dlaczego mieliby nie wyjeżdżać z Gliwic. Tym bardziej, że ludzie są bardzo różni i dlatego, jak pisał zbirkos, nie można wszystkim dogodzić. Być może wyjeżdżają ci, którym władze dogadzają mniej.

Pisał Pan o likwidacji Szkół, - jakie?? - nie odpowiem - bo na ten zarzut wszyscy mamy odpowiedź

A ja jednak o odpowiedź proszę. Stowarzyszenie chce, abym podpisał się pod apelem o referendum i wziął w nim udział. Niechże więc udzieli precyzyjnych i rzetelnych informacji. Wtedy ma to sens.

Jakie więc szkoły (liczba mnoga) zlikwidowano w Gliwicach na wniosek UM. Jakie utworzono i jak to wygląda na tle migracji ludności (czyli czy nie zlikwidowano z powodu braku uczniów)?

Ma marginesie... ta przepiękna generalizacja: "na ten zarzut wszyscy mamy odpowiedź"... ja nie znam.

- o równym traktowaniu - więc przez wiele lat byłem przedsiębiorcą - nie jak Pan napisał sklepikarzem - i zatrudniałem kilkunastu takich jak Pan - też nie odpowiem - znamy odpowiedź

A to już o arogancję się ociera. Nie wiem czy to odpowiedź Mieszkowi czy mnie, ale ja odpowiedzi nie znam.

- o mieszkaniach socjalnych - prokuratura w UM Panu więcej powie

Socjalnych czy komunalnych? Jest jakaś awantura o mieszkania socjalne?

- o bezpieczeństwie

Coś bliżej? Bo ja czuję się bezpiecznie. Oczywiście wtedy, gdy są mecze Piasta, to trzeba uważać (ale to chyba już kamyczek do innego ogródka).

- o wszechobecnym brudzie w centrum - na terenach zarządzanych prze UM

A to akurat prawda.

- o znajomościach w UM - i szybkich ścieżkach awansu - niektórych osób

A to już o nazwiska się prosi. Bez tego, to jest bezwartościowe.

- o ucieczce najlepiej wykształconych

Ucieczce gdzie? Poza granice? Rozumiem, że absolutnie nie ma tu znaczenia sytuacja w reszcie kraju? Winne jest li tylko nasze UM?

a swoją drogą sprawdził Pan Panie Mieszko co w latach '70, '80 robił Pana pryncypał ideologiczny?? Może warto dla swojego dobra??

A to akurat mnie mocno zaciekawiło. Jakieś szczegóły? Rozumiem, że chodzi o Prezydenta. Odpowiedź, że "wszyscy to wiemy" uznam za niepoważną.

Ups, widzę że trafiłem w czuły punkt Pitera.
Może po kolei:
1. Forum jest po to zeby wyrażac swoje poglądy, niekoniecznie używając swojego imienia i nazwiska, a zresztą co Ci to da że podam swoje namiary np. Wiesław Dziąsło z ulicy Wklęsłej, odnosimy sie to spraw które są ważne - ale widzę że dla Ciebie ważniejsze jest "kto to powiedział"
2. adres strony której podałeś jakoś nie działa htpp://www.cbz.pl i wybacz mi ale nie wierzę że robisz całą imprezę bezinteresownie i hobbistycznie
3. Nie jestem fanem muzyki discopolo ale jeśli już poruszyłeś ten temat to:
- ta impreza nie trwa przez kilka dni zdaje się że tylko jeden wieczór
- zazwyczaj kończy sie przed północą, no moze troszke dłużej
- uczestnicy tego festiwalu (muzyki tanecznej?) nie koczują w namiotach w centrum miasta grając na bębnach do białego rana.
4. Nudzi mnie dyskusja z kimś kto ma klapki na oczach i od kilku lat nie widzi że za murami koszar mieszkają tysiace ludzi, którzy nie słuchają muzyki reggae (a przez 3 dni z rzędu dzień i noc słuchają jej z przymusu) a po nieprzespanej nocy idą do pracy na kilka-kilkanaście godzin.
5. Rozwój miasta? Co masz na mysli? Wyprzedaż za grosze majątku komunalnego? Dlaczego miasto pozbyło się tak pieknego miejsca i sprzedało to prywatnemu przedsiebiorcy a ten sprzedał to nastepnemu biznesmenowi a ten sprzeda lub nie... To nie jest sztuczny podział - on jest bardzo wyraźny i ostry - na tych co są przeciwni takiej "polityce gospodarczej" i na tych co klepia sie z zadowoleniem po plecach mówiąc "dobry interes", może i dobry ale nie dla kazdego. Cala ta sprawa szyta jest zbyt grubymi nićmi.

Sorry dałem się sprowokować - jeszcze raz podkreślam Ostróda Reggae Festiwal jest jednym z najlepszych produktów promujących to miasto, i naprawdę na światowym poziomie (bez przesadnego słodzenia). Jesli juz jest w centrum miasta to, jak to nazwałeś, z tymi co mają problem w związku z nieprzespanymi nocami, powinno się dojść do porozumienia, w przeciwnym razie problem ten narosnie to takich rozmiarów, że nawet muzyka reggae, muzyka miłości, przyjaźni i pokoju nie pomoże.
Ale jest to tylko moje zdanie.
Mi osobiście to nie przeszkadza - ale umiem słuchać innych i wyciagać wnioski - czego i Tobie życzę.
Pozdrawiam
Kryjący się pod durnym nickiem
Wiesław Dziąsło z ul. Wklęsłej vel japa lub Albin Kolano z Placu Mysich Ogonów - do wyboru

P.S. ale z tym to przegiąłeś Piter jeżeli chodzi o miejsce festiwalu, rozumiem niezadowolenie niektórych osób, ale nie zamierzam o tym dyskutować...jak się komus nie podoba, ma problem.... i to pisze człowiek który kocha reggae i słucha reggae, a co się z tym wiąże kocha wszystkich ludzi? Nie wierzę...

http://www.gazetaolsztynska.pl/?main=15&c=118,3,14821

Nidzica: Puste mieszkanie czeka na katastrofę
2006-12-19

--------------------------------------------------------------------------------
Urzędnicy z Nidzicy nie chcą przyznać mieszkania komunalnego starającej się o nie kobiecie. Wolą, żeby stało puste.

Pani Agata Rosińska mieszka w Bolejnach razem z dzieckiem, matką, 85-letnią babcią, ciotką i rodzeństwem. W dwóch pokojach o powierzchni 41 metrów kwadratowych żyje dziesięć osób. Gdy gmina Nidzica zaczęła adaptować na mieszkania byłą szkołę w pobliskim Żelaznie, pani Agata była jedną z pierwszych, która złożyła wniosek o przydział lokalu komunalnego. W połowie listopada remont się zakończył - ze szkolnych sal zrobiono siedem mieszkań. Wniosek o mieszkanie komunalne w starej szkole oprócz Agaty Rosińskiej złożyło jeszcze 13 osób. Podania ośmiu z nich ze względu na błędy formalne od razu odrzucono. Zostało więc sześć wniosków (m.in. pani Agaty) i siedem kawalerek. Wydawałoby się, że sytuacja jest komfortowa, zarówno dla urzędników jak dla oczekujących na mieszkania. Mieszkań wreszcie było więcej niż chętnych. Cztery lokale przydzielono od razu. - W poniedziałek społeczna komisja mieszkaniowa rozpatrywała podanie pani Agaty - mówi Zbigniew Partyka, z wydziału Gospodarki Mieniem Komunalnym i Rolnictwa Urzędu Gminy. - Wniosek zaopiniowano negatywnie.

Argumentem komisji było to, że mąż pani Agaty (ona sama nie pracuje) zbyt dużo zarabia. Średnio na jedną osobę z rodziny przypada ponad 600 zł (mąż zarabia około 1800 zł na rękę). Tymczasem, by dostać mieszkanie komunalne w Nidzicy, dochód nie może przekraczać 440 zł na osobę.

Pani Agata nie kryła rozczarowania decyzją urzędników. - Mąż znalazł pracę zaledwie trzy miesiące temu - mówi - Czyli zdaniem urzędników lepiej byłoby, gdyby pracy nie miał, bo wtedy dostałabym to mieszkanie? Ciekawe, z czego bym je wtedy utrzymała. Komisja wcale nie przejmowała się tym, w jakich warunkach żyjemy.

Urzędnicy pozostają jednak niewzruszeni. A mieszkania w szkole pozostaną niezamieszkane. - Będą prawdopodobnie rezerwą lokalową gminy - mówi Zbigniew Partyka. - Wykorzystamy je np. jeśli wydarzy się katastrofa budowlana i trzeba będzie gdzieś przesiedlić rodziny.

Mariusz Jaźwiński/www.gazetaolsztynska.pl

Radnym Ursusa mało...
Wracając do historii -- XXII sesji Rady Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy w dniu 25 września 2008 roku:
Ad. PUNKT – 6
Projekt stanowiska w sprawie minimalnych wskaźników parkingowych dla budownictwa wielorodzinnego przestawił Burmistrz Dzielnicy P. Bogdan Olesiński. Zaznaczył, że Zarząd Dzielnicy mając na uwadze problem parkowania samochodów na terenie Dzielnicy wiążący się z brakiem miejsc parkingowych proponuje wystąpienie do Rady m.st. Warszawy w formie stanowiska tj. o podjęcie działań, mających na celu wprowadzenie obowiązku przyjmowania dla budownictwa wielorodzinnego do 5 kondygnacji minimalnego wskaźnika parkingowego 1,5 miejsca na mieszkanie, a powyżej 5 kondygnacji minimalnego wskaźnika parkingowego 1,8 miejsca na mieszkanie niezależnie od strefy oraz powierzchni użytkowej mieszkania , w szczególności przy wykonywanych obecnie projektach planów miejscowych dla terenów położonych w Dzielnicy Ursus.
Jednocześnie wnosi się o podjęcie działań mających na celu wprowadzenie w/w normatywu do zarządzenia Prezydenta m.st. Warszawy
Taki zapis pozwoli nam na złagodzenie niedoborów miejsc parkingowych na terenach otwartych.

Przewodniczący Komisji Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej P. Henryk Grzegrzółka poinformował, że powyższe stanowisko zostało przygotowane na
wniosek Komisji Gospodarki Przestrzennej Komunalnej. W imieniu Komisji podziękował Zarządowi za tak szybkie przygotowanie tego projektu.

W wyniku głosowania Rada Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy jednogłośnie podjęła Stanowisko Nr 6/XXVII/2008 w sprawie: minimalnych wskaźników parkingowych dla budownictwa wielorodzinnego na terenie Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy.
(21 radnych na sali obrad).
Powyższe stanowisko stanowi załącznik nr 5 do protokołu.

"NIE DO PRZYJĘCIA JEST TWIERDZENIE, IŻ PO UPADKU KOMUNIZMU JEDYNĄ
ALTERNATYWĄ JEST KAPITALIZM"
JAN PAWEŁ II
JELENIA GÓRA - MIASTO 100-TYSIĘCZNE!
Program oparty na ekonomicznej teorii "właściwej" stopy podatkowej według
krzywej Laffera sugerującej uaktywnienie rynku polipolu .
1. Zwiększyć liczbę mieszkańców na przestrzeni jednej kadencji do liczby
przekraczającej sto tysięcy.

Poprzez aneksję (przyłączenie) przylegających gmin lub migrację ludności
wiejskiej.
Problem! Bezrobocie? Koszty utrzymania?
Znieść zbędne koncesje i wszelkie zezwolenia na działalność gospodarczą.
Ułatwić otwieranie działalności gospodarczej poprzez śladowe wpisowe.
Przekwalifikować biznesmenom grunty rolne na inwestycyjne.
Obniżyć stawki czynszów za lokale użytkowe.
Obniżyć stawki placowego na targowiskach.
Uruchomić mieszkania socjalne.
Wprowadzić prace socjalne.
Uwłaszczyć mieszkańców
(za 5% wartości).
2. Samorządność.

Mieszkańcy decydują o swoim losie. Będzie specjalna urna z wnioskami od
mieszkańców - co chcieliby, żeby zostało wykonane (załatwione) w pierwszej
kolejności itp.
Problem! Kryteria?
Decydują masy.
3. Cele.

. Reforma jednostek komunalnych jak MOPS, MZGM, MOK, MPGK, MPK, WODNIK itp.
. Preferencyjne warunki dla inwestorów zagranicznych na przedsięwzięcia
turystyczne
. Ograniczyć wydatki budżetowe na różne premie, nagrody i inne zbyteczne
. Rozliczyć niekompetentnych urzędników i podwykonawców "miasta"
. Poprawić stan dróg tak, żeby nie trzeba ich było co roku naprawiać
. Znieść opłaty za reklamy na miejskich słupach ogłoszeniowych
. Ograniczyć wszelkie wyjazdy dyplomatyczne, bankiety itp.
. Przekwalifikować Straż Miejską w Zieleń Miejską
. Zabezpieczyć miasto przed skutkami powodzi
. Uruchomić dodatkowe targowisko miejskie
. Zmniejszyć ilość członków zarządu
. Obniżyć pensje zarządu miasta
. Ograniczyć koszty biurokracji
. Nie ma eksmisji na bruk!
. Lustracja gospodarcza
. Walka z korupcją
CZŁOWIEK, PRACA, RODZINA, GODNE ŻYCIE...
WYBORY SAMORZĄDOWE

Miłosierdzie nie więzienia
dają ludziom sens istnienia
Kandydat na Prezydenta Jeleniej Góry
Grzegorz Niedźwiecki
Błędy obecnych władz miasta Jeleniej Góry
- Samolot "Zośka"
- Brama Wojanowska
- Wielokrotna! przebudowa traktu śródmiejskiego
- Kosztowne, niepotrzebne odwierty w Cieplicach
- WODNIK
- Nieuzasadniony wzrost opłat na targowiskach
- Błędne decyzje administracyjne (wydz. Architektury)
- Antyspołeczna polityka mieszkaniowa
- Eksmisje na bruk
- Wieczne remonty dróg publicznych
- Dewastacja lokali komunalnych, anty uwłaszczenie
- Dyspozycyjny SIMET oraz inne jednostki podległe UM
- Podejrzana działalność MOPS
- REFERENDUM
- Lizusostwo względem opiniotwórczych instytucji
- Pochopna likwidacja targowiska "Kiliński"
- Hossa dla hipermarketów i prostytutek
- Wzrost bezrobocia i ubóstwa
- Działania terrorystyczne, takie jak: przebijanie opon i pacyfikowanie
przez Straż Miejską
- Wielokrotnie dyskusyjne postępowanie Straży Miejskiej
- Ujawnione tendencje do stosowania aparatu represji i reżimowe traktowanie
ludzi, włącznie z zamykaniem ich do więzień
- Rozmowy ze służbowych telefonów komórkowych po 6.000 zł/mc

SKSERUJ I PODAJ DALEJ